Będę robiła to, co kocham – rozmowa z Zuzanną Szambelan

Magdalena Mateja: Jesteś na półmetku studiów w Hochschule für Musik „Hanns Eisler” w Berlinie. Wcześniej skończyłaś trzy semestry w klasie wiolonczeli w Akademii Muzycznej w Krakowie. Nie było ci szkoda zostawiać Krakowa?

Zuzanna Szambelan: Kiedy podejmowałam decyzję, żeby zdawać na inną uczelnię, bardzo potrzebowałam zmiany, aby ruszyć przed siebie i zobaczyć wszystko z innej perspektywy. Głównie ze względu na znajomych nieco szkoda było mi zostawiać Kraków, to prawda. Poznałam tam naprawdę fantastycznych ludzi. Do tego miasto — piękne. Czas spędzony w Krakowie był bardzo ważnym okresem w moim życiu, jednak wiedziałam, że muszę dalej się rozwijać.

Nie czułaś od początku potrzeby, żeby na studia pójść gdzieś dalej? 

Wtedy o tym nie myślałam. Kraków był dla mnie przygodą, bo do tamtej pory mieszkałam w Poznaniu, więc wyjazd wiązał się już dla mnie ze zmianą.

W Berlinie studiuje się inaczej?

Zdecydowanie tak. Przede wszystkim ze względu na bardzo wysoki poziom — cały czas poprzeczka postawiona jest wysoko. Otaczają mnie zdolni młodzi studenci, znakomici profesorowie — Filharmonicy Berlińscy, jak również sławni soliści, tacy jak Tabea Zimmermann czy Antje Weithaas. To są naprawdę wielcy muzycy, będący niekończącą się studnią wiedzy. Czytaj dalej Będę robiła to, co kocham – rozmowa z Zuzanną Szambelan

Fortuna plays Szymborska – zapowiedź koncertu

Podsłuchiwacze! Miłośnicy muzyki i poezji! Cieszymy się niezmiernie, że Podsłuchaj! objęło patronatem wyśmienite wydarzenie – koncert FORTUNA PLAYS SZYMBORSKA, który odbędzie się 28 sierpnia 2016 roku o godz. 19:00 w ramach Letniego Festiwalu „Muzyka z Kórnika”.

„Fortuna plays Szymborska” w oryginalny sposób prezentuje wiersze Wisławy Szymborskiej w opracowaniu na taśmę (głos), trąbkę, perkusję oraz elektroniczne urządzenia przetwarzania dźwięku. Głównym założeniem projektu jest komunikatywne połączenie poezji, muzyki, sztuk wizualnych oraz wideo. Wizualizacje bazują na materiałach wideo ukazujących Wisławę Szymborską czytającą swoje wiersze. W tym kontekście, ukazane zostały nieznane szerszej publiczności kolaże Szymborskiej poddane modyfikacjom i animacji. Animowane wyklejanki płynnie przenikają sceny przedstawiające sylwetkę noblistki, oraz sceny zawierające autorskie animacje Pawła Wypycha, przygotowane w technice „motion design”. Całość pozostaje w synchronii i zespoleniu z muzyką, która stanowi główny element i ogniwo projektu – wybór wierszy zawężony został do tych, do których istnieją materiały audio z zarejestrowanym głosem noblistki czytającej swoje dzieła. Melodia głosu zostaje potraktowana dosłownie, wiąże się ją bezpośrednio z muzyką i wiodącym głosem trąbki kontrapunktującym deklamowane teksty, które dzięki takim opracowaniom przybierają postać recytatywów. [info. organizatora koncertu]

Za połączenie sztuk – inteligentnej i nierzadko zabawnej twórczości Wisławy Szymborskiej – z muzyką i animacją odpowiadają Maciej Fortuna, Andrzej Konieczny oraz Paweł Wypych. Jak poradzą sobie z tym zadaniem? Sprawdźcie sami i wbijajcie do Kórnika!

http://www.fortunaszymborska.com

Zagubienie na „Zagubionej autostradzie”

Można było się zastanawiać, czy polskiej reżyserce uda się uniknąć zbyt wielu nawiązań do oryginalnego obrazu Davida Lyncha, jak poradzi sobie z erotyką, oraz czy brak tradycyjnej przestrzeni scenicznej nie utrudni wystawienia opery. Nic bardziej mylnego! Zagubiona autostrada w reżyserii Natalii Korczakowskiej podczas 16. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty to premiera, o której już teraz możemy powiedzieć, że była jednym z najciekawszych, jeśli nie najlepszym wydarzeniem operowym 2016 roku. Projekcja thrilleru-fantazji odbywającej się głęboko w głowie głównego bohatera – Freda Madisona – trzymała w napięciu aż do samego końca.

13.1 Czytaj dalej Zagubienie na „Zagubionej autostradzie”

Otwarci na muzyczny świat – mini wywiady przez różne kraje

Co zrobić po liceum muzycznym? Która polska Akademia Muzyczna jest najlepsza? Może czasem nie warto zamykać się w ciasnym kręgu rodzimych uczelni i wyjechać w naprawdę wymarzone miejsce? Na przykład do szkoły, która wygląda jak Hogwart lub też do takiej, która pozwoli nam wyzwolić się spod tradycyjnie rozumianego wykonawstwa muzycznego? W ostatnim miesiącu miałam przyjemność rozmawiania z osobami, które w pewnym momencie muzycznej kariery, postanowiły spróbować swoich sił poza granicami Polski: w Anglii, Danii, Szwajcarii i Francji. Przeczytajcie o ich wyborach oraz o tym, jakie konsekwencje miała dla nich decyzja o wyjeździe.

  1. Londyn, miasto sprzeczności – rozmowa z Aleksym Korniczem
  2. Wartość wielokulturowości – rozmowa z Katarzyną Zimińską
  3. Wyjazd za granicę uczy pokory – rozmowa z Wojciechem Jurkiewiczem
  4. Umysł otwarty na całe bogactwo muzyki i sztuki – rozmowa z Magdaleną Langman
  5. Światowy poziom wykonawczy – rozmowa z Bartłomiejem Milerem

Aleksandra Bliźniuk 

Londyn, miasto sprzeczności – rozmowa z Aleksym Korniczem

Aleksandra Bliźniuk: Wyjechałeś do Anglii zaraz po ukończeniu liceum. Dlaczego akurat ten kraj i ta uczelnia (Royal College of Music)?

Aleksy Kornicz: Prawdę mówiąc to był zupełny przypadek. Przed ostatnim rokiem w liceum pojechałem do Londynu na wakacje i siedząc na schodach Royal Albert Hall i patrząc na moją przyszłą szkołę, pomyślałem sobie „Hmmm, fajny budynek, wygląda jak Hogwart, zdaję!”. No i zdałem, nie znałem tam nikogo, dopiero potem się dowiedziałem, czym ta uczelnia właściwie jest.

Czytaj dalej Londyn, miasto sprzeczności – rozmowa z Aleksym Korniczem

Wartość wielokulturowości – rozmowa z Katarzyną Zimińską

Aleksandra Bliźniuk: Dlaczego zdecydowałaś się na studia w Royal College of Music?

Katarzyna Zimińska: Jako licealistka wiedziałam, że chcę studiować za granicą, ale wahałam się pomiędzy różnymi krajami. Ostatecznie padło na Londyn. Dzięki wielokulturowości miasta oszczędziłam sobie trudnego wyboru, mogąc w tym miejscu czerpać inspiracje z wielu kultur i tradycji jednocześnie.

Czytaj dalej Wartość wielokulturowości – rozmowa z Katarzyną Zimińską

Wyjazd za granicę uczy pokory – rozmowa z Wojciechem Jurkiewiczem

Aleksandra Bliźniuk: Czemu zdecydowałeś się studiować w Danii? Czy to ważny ośrodek muzyczny dla gitarzystów?

Wojciech Jurkiewicz: Decyzja o studiach w Danii podyktowana była działalnością w ramach Erlendis Quartet, bo to razem z kwartetem zostaliśmy przyjęci na podyplomowe studia z muzyki kameralnej. Zależało nam szczególnie na tym, żeby po studiach solowych znaleźć spokojne miejsce, gdzie będziemy mogli rozwijać swoje umiejętności i poszerzać wiedzę, a za mentora oprócz gitarzysty, mieć kogoś z gitarą niezwiązanego, ale doświadczonego w pracy wewnątrz kwartetu smyczkowego lub tria fortepianowego. Ponieważ jeszcze w czasach „przedkwartetowych” myślałem o studiowaniu za granicą, zgodziłem się.

Czytaj dalej Wyjazd za granicę uczy pokory – rozmowa z Wojciechem Jurkiewiczem