Nie wierzę w tworzenie / Karkowski x Autechre / rozmowa z Wojtkiem Krzyżanowskim

DOBROCHNA ZALAS: Czy to, co tworzysz można jeszcze nazwać muzyką? Na twojej ostatniej płycie odnajdujemy brzmienia, których nie da się poddać klasycznej ocenie estetycznej. Nie ma słów, które określałyby „piękno” tego, co słyszymy, ale jesteśmy w stanie częściowo wyrazić, co czujemy podczas przeżycia estetycznego. Jednocześnie odnoszę wrażenie, że wszystkie brzmienia (celowo nie używam słowa „dźwięk”) rządzone są jakąś logiką. Jest to również forma zabawy poprzez eksperyment.

WOJTEK KRZYŻANOWSKI: Nie wiem, czy w ogóle można powiedzieć, że cokolwiek na DS4 stworzyłem. Prawie cały album składa się z plików systemowych, takich samych jak na twoim komputerze. Emocjonalnie jest ciężko…

W takim razie kto jest twórcą tego albumu?

Nie wierzę w tworzenie. Komponowanie bardziej kojarzy mi się z łowieniem ryb lub zwracaniem uwagi na to, co jest. Jak wskazywanie księżyca palcem. Im mniejsza ingerencja ludzkiego umysłu w naturalne piękno, tym lepiej. Gdybyśmy pokonali schematy naszego myślenia i postrzegania, każda chwila mogłaby być źródłem niesamowitego przeżycia estetycznego. Pogrążeni w zapętlonych myślach, obawach i złudzeniach nie pozwalamy, aby wszechobecne piękno nas uszlachetniło, przepoczwarzyło. Czytaj dalej Nie wierzę w tworzenie / Karkowski x Autechre / rozmowa z Wojtkiem Krzyżanowskim

Reklamy

Rynek muzyczny dosłownie z ulicy

Nowy Jork niewątpliwie jest miastem kontrastów. Jednocześnie to najbardziej i najmniej amerykańska metropolia. Spełnia się tutaj kształtowana przez wieki idea wolności i równości – każdy może być kim chce, mówić co chce i żyć jak chce. Właśnie te czynniki sprawiają, że Nowy Jork jest najbardziej zróżnicowanym etnicznie miastem świata, gdzie język angielski nie jest dominujący, a amerykański styl życia dla wielu mieszkańców to tylko i wyłącznie zielone banknoty.

Czytaj dalej Rynek muzyczny dosłownie z ulicy