Nie wierzę w tworzenie / Karkowski x Autechre / rozmowa z Wojtkiem Krzyżanowskim

DOBROCHNA ZALAS: Czy to, co tworzysz można jeszcze nazwać muzyką? Na twojej ostatniej płycie odnajdujemy brzmienia, których nie da się poddać klasycznej ocenie estetycznej. Nie ma słów, które określałyby „piękno” tego, co słyszymy, ale jesteśmy w stanie częściowo wyrazić, co czujemy podczas przeżycia estetycznego. Jednocześnie odnoszę wrażenie, że wszystkie brzmienia (celowo nie używam słowa „dźwięk”) rządzone są jakąś logiką. Jest to również forma zabawy poprzez eksperyment.

WOJTEK KRZYŻANOWSKI: Nie wiem, czy w ogóle można powiedzieć, że cokolwiek na DS4 stworzyłem. Prawie cały album składa się z plików systemowych, takich samych jak na twoim komputerze. Emocjonalnie jest ciężko…

W takim razie kto jest twórcą tego albumu?

Nie wierzę w tworzenie. Komponowanie bardziej kojarzy mi się z łowieniem ryb lub zwracaniem uwagi na to, co jest. Jak wskazywanie księżyca palcem. Im mniejsza ingerencja ludzkiego umysłu w naturalne piękno, tym lepiej. Gdybyśmy pokonali schematy naszego myślenia i postrzegania, każda chwila mogłaby być źródłem niesamowitego przeżycia estetycznego. Pogrążeni w zapętlonych myślach, obawach i złudzeniach nie pozwalamy, aby wszechobecne piękno nas uszlachetniło, przepoczwarzyło. Czytaj dalej Nie wierzę w tworzenie / Karkowski x Autechre / rozmowa z Wojtkiem Krzyżanowskim

Reklamy

„Nigdy nie upieram się przy swojej wizji” – wywiad z Dawidem Runtzem

Dawid Runtz jest tegorocznym absolwentem Uniwersytetu Muzycznego im. F. Chopina w Warszawie w klasie maestra Antoniego Wita. 24-letni dyrygent osiągnął już znaczne sukcesy. W 2014 roku jednoosobowo reprezentował Polskę na I Międzynarodowym Forum Młodych Dyrygentów w Zielonej Górze, a w 2016 roku na 6. Ogólnopolskim Konkursie Młodych Dyrygentów im. W. Lutosławskiego zdobył II nagrodę. W tym samym roku także reprezentował nasz kraj w niezwykle prestiżowym wydarzeniu, jakim jest „Riccardo Muti Opera Italian Academy”. O nauce, podejściu do muzyki, pracy z instrumentalistami, i o planach na przyszłość z Dawidem Runtzem rozwiały Aleksandra Bliźniuk i Dobrochna Zalas. Czytaj dalej „Nigdy nie upieram się przy swojej wizji” – wywiad z Dawidem Runtzem

Będę robiła to, co kocham – rozmowa z Zuzanną Szambelan

Magdalena Mateja: Jesteś na półmetku studiów w Hochschule für Musik „Hanns Eisler” w Berlinie. Wcześniej skończyłaś trzy semestry w klasie wiolonczeli w Akademii Muzycznej w Krakowie. Nie było ci szkoda zostawiać Krakowa?

Zuzanna Szambelan: Kiedy podejmowałam decyzję, żeby zdawać na inną uczelnię, bardzo potrzebowałam zmiany, aby ruszyć przed siebie i zobaczyć wszystko z innej perspektywy. Głównie ze względu na znajomych nieco szkoda było mi zostawiać Kraków, to prawda. Poznałam tam naprawdę fantastycznych ludzi. Do tego miasto — piękne. Czas spędzony w Krakowie był bardzo ważnym okresem w moim życiu, jednak wiedziałam, że muszę dalej się rozwijać.

Nie czułaś od początku potrzeby, żeby na studia pójść gdzieś dalej? 

Wtedy o tym nie myślałam. Kraków był dla mnie przygodą, bo do tamtej pory mieszkałam w Poznaniu, więc wyjazd wiązał się już dla mnie ze zmianą.

W Berlinie studiuje się inaczej?

Zdecydowanie tak. Przede wszystkim ze względu na bardzo wysoki poziom — cały czas poprzeczka postawiona jest wysoko. Otaczają mnie zdolni młodzi studenci, znakomici profesorowie — Filharmonicy Berlińscy, jak również sławni soliści, tacy jak Tabea Zimmermann czy Antje Weithaas. To są naprawdę wielcy muzycy, będący niekończącą się studnią wiedzy. Czytaj dalej Będę robiła to, co kocham – rozmowa z Zuzanną Szambelan

Otwarci na muzyczny świat – miniwywiady przez różne kraje

Co zrobić po liceum muzycznym? Która polska Akademia Muzyczna jest najlepsza? Może czasem nie warto zamykać się w ciasnym kręgu rodzimych uczelni i wyjechać w naprawdę wymarzone miejsce? Na przykład do szkoły, która wygląda jak Hogwart lub też do takiej, która pozwoli nam wyzwolić się spod tradycyjnie rozumianego wykonawstwa muzycznego? W ostatnim miesiącu miałam przyjemność rozmawiać z osobami, które w pewnym momencie muzycznej kariery postanowiły spróbować swoich sił poza granicami Polski: w Anglii, Danii, Szwajcarii i Francji. Przeczytajcie o ich wyborach oraz o tym, jakie konsekwencje miała dla nich decyzja o wyjeździe.

  1. Londyn, miasto sprzeczności – rozmowa z Aleksym Korniczem
  2. Wartość wielokulturowości – rozmowa z Katarzyną Zimińską
  3. Wyjazd za granicę uczy pokory – rozmowa z Wojciechem Jurkiewiczem
  4. Umysł otwarty na całe bogactwo muzyki i sztuki – rozmowa z Magdaleną Langman
  5. Światowy poziom wykonawczy – rozmowa z Bartłomiejem Milerem

Aleksandra Bliźniuk 

Londyn, miasto sprzeczności – rozmowa z Aleksym Korniczem

Aleksandra Bliźniuk: Wyjechałeś do Anglii zaraz po ukończeniu liceum. Dlaczego akurat ten kraj i ta uczelnia (Royal College of Music)?

Aleksy Kornicz: Prawdę mówiąc to był zupełny przypadek. Przed ostatnim rokiem w liceum pojechałem do Londynu na wakacje i siedząc na schodach Royal Albert Hall i patrząc na moją przyszłą szkołę, pomyślałem sobie „Hmmm, fajny budynek, wygląda jak Hogwart, zdaję!”. No i zdałem, nie znałem tam nikogo, dopiero potem się dowiedziałem, czym ta uczelnia właściwie jest.

Czytaj dalej Londyn, miasto sprzeczności – rozmowa z Aleksym Korniczem

Wartość wielokulturowości – rozmowa z Katarzyną Zimińską

Aleksandra Bliźniuk: Dlaczego zdecydowałaś się na studia w Royal College of Music?

Katarzyna Zimińska: Jako licealistka wiedziałam, że chcę studiować za granicą, ale wahałam się pomiędzy różnymi krajami. Ostatecznie padło na Londyn. Dzięki wielokulturowości miasta oszczędziłam sobie trudnego wyboru, mogąc w tym miejscu czerpać inspiracje z wielu kultur i tradycji jednocześnie.

Czytaj dalej Wartość wielokulturowości – rozmowa z Katarzyną Zimińską

Wyjazd za granicę uczy pokory – rozmowa z Wojciechem Jurkiewiczem

Aleksandra Bliźniuk: Czemu zdecydowałeś się studiować w Danii? Czy to ważny ośrodek muzyczny dla gitarzystów?

Wojciech Jurkiewicz: Decyzja o studiach w Danii podyktowana była działalnością w ramach Erlendis Quartet, bo to razem z kwartetem zostaliśmy przyjęci na podyplomowe studia z muzyki kameralnej. Zależało nam szczególnie na tym, żeby po studiach solowych znaleźć spokojne miejsce, gdzie będziemy mogli rozwijać swoje umiejętności i poszerzać wiedzę, a za mentora oprócz gitarzysty, mieć kogoś z gitarą niezwiązanego, ale doświadczonego w pracy wewnątrz kwartetu smyczkowego lub tria fortepianowego. Ponieważ jeszcze w czasach „przedkwartetowych” myślałem o studiowaniu za granicą, zgodziłem się.

Czytaj dalej Wyjazd za granicę uczy pokory – rozmowa z Wojciechem Jurkiewiczem