„Uroczystość i bezmyślność” – dygresja na temat opery

Początkowo ten tekst miał mówić o „czymś”, lecz wkrótce naszła mnie bezsilność, która wyraźnie dała mi do zrozumienia, że ostatecznie napiszę o „niczym”. Tym „czymś” miała być architektura gmachów operowych oraz ich nadzwyczajnych wnętrz. Te wielopiętrowe, zwykle półkoliste formy zamknięte w bryle, która z zewnątrz niewiele mówi nam o swoim wnętrzu, pozwalają ludziom kontemplować muzykę; przede wszystkim zaś przyjąć rolę inną niż ta, która określa nasze miejsce w życiu codziennym. Biedni stają się bogaci, zaś bogaci celebrują własne życie; niewykształceni i wykształceni są odbiorcami tego, co „wysokie”… Czytaj dalej „Uroczystość i bezmyślność” – dygresja na temat opery