Porozmawiajmy o dźwięku

17 września 2015 r., kilka minut po godzinie osiemnastej – Ruch Muzyczny podaje informację o „bardzo nietypowym koncercie” Marcina Maseckiego, który wykona trzy ostatnie sonaty Beethovena „interpretując je z zatyczkami w uszach i w specjalnych słuchawkach wygłuszających, przybliżając się tym samym do perspektywy niesłyszącego kompozytora”1. Oryginalny pomysł polskiego pianisty szybko spotkał się aprobatą i dezaprobatą czytelników. Beethoven „nie pisał tych sonat dla głuchego wykonawcy” – racjonalnie tłumaczył jeden z obserwatorów, a artysta (w tym wypadku ogłuszony) nie wykonuje muzyki dla niesłyszącego audytorium. Bo przecież można zadać sobie proste pytanie: czym byłyby dźwięki zapisane na stronach partytury lub oznaczone za pomocą specjalnych przycisków w instrumencie, gdyby nie pojedynczy słuchacz, bądź obecna podczas koncertu publiczność? Czy moglibyśmy uzasadnić ich istnienie? Czytaj dalej Porozmawiajmy o dźwięku

Reklamy

Pozorna cisza

Pianistka wchodzi na scenę.

Pierwsza strona partytury

„Potępiamy jednogłośnie karygodne gwałcenie wolności osobistej i prawa człowieka do ciszy przez nadmierne stosowanie nagrań lub nadawanie muzyki w miejscach publicznych i prywatnych. Zwracamy się do Komitetu Wykonawczego Międzynarodowej Rady Muzycznej o zapoczątkowanie wszechstronnych badań – medycznych, naukowych i prawnych – z uwzględnieniem aspektów artystycznych oraz wychowawczych, w celu przedstawienia UNESCO i właściwym władzom wszystkich krajów, środków zmierzających do położenia kresu tym nadużyciom”1 – tak w 1969 roku postulowało Zgromadzenie Ogólne Międzynarodowej Rady Muzycznej UNESCO.

Kultura, która nas otacza, zaprzecza ciszy. Uprzemysłowiony świat systematycznie bije nas dźwiękami z każdej strony. Centra handlowe, ryk maszyn na Rondzie Kaponiera, szmer wydobywający się ze słuchawek współpasażera. A w czterech ścianach pokoju? Tam słyszymy rozmowę sąsiadów, trąbienie samochodów z ulicy, piskliwy głos Hannah Montanah w telewizorze siostry, metal grzmocący u sąsiada z góry i Chopin w graniu na czekanie… Aby zagłuszyć to, włączamy radio, telewizor. Dźwięk zabijamy dźwiękiem. Dlaczego boimy się ciszy? Czytaj dalej Pozorna cisza