Portret kobiecy – Kalina®

Kalina Jędrusik – każdy, kto choć trochę orientuje się w polskiej kulturze PRL-u, na to nazwisko przywoła pakiet skojarzeń, w którym obowiązkowe będą słowa: seksbomba, kobiecość, kochankowie, polska Marilyn, Dygat, Kabaret Starszych Panów… Trudno jednak wyobrazić sobie Kalinę realną – kobietę, żonę, piosenkarkę, aktorkę, człowieka. Anna Mierzwa, aktorka Teatru Nowego, postanowiła zmierzyć się z postacią, która w naszej wyobraźni składa się ze śmiesznych anegdot, pikantnych skojarzeń i kilku niewiele znaczących plotek, by pokazać, że historia Kaliny, a wreszcie – historia artystki – nigdy nie jest jednowymiarowa.

Czytaj dalej Portret kobiecy – Kalina®

Reklamy

Kalina nie chce spać

Ikona seksu, jawnogrzesznica, kochanka, wulgarna prostaczka czy może kochająca żona lub nieśmiała, potrzebująca stałej uwagi dziewczynka? Produkt czy producentka? Czy da się opisać ją jednym słowem? Jej życiowe motywacje, pasje, miłości, kariera, tragedie i komedie stały się pożywką do snucia wielu fantazji, plotek i mitów, które zresztą chętnie współtworzyła. Pozwólmy jej jeszcze raz do nas przemówić. Niech wróci, zaklnie, zaśpiewa i oczaruje. Oszuka i zniknie.

Czytaj dalej Kalina nie chce spać

Felieton ginekologiczno-stomatologiczny

W moim prywatnym plebiscycie na najbardziej stresujących lekarzy wygrali ginekolog i stomatolog. Czy lekarze zastanawiają się w jaki sposób uspokoić pacjenta, sprawić by przestał odczuwać strach i wstyd? Czy muzyka może zmienić nasze nastawienie, przyczynić się do tego, że poczujemy się choć trochę lepiej?

Czytaj dalej Felieton ginekologiczno-stomatologiczny

A obok Pan, co miał tę różę i Pani dał

Boję się, że Ty wcale tego mojego kochania nie czujesz, bo nie przejawia się ono w żadnej formie dbania o Ciebie. Chciałabym jednak, żebyś pamiętał, że ja o siebie też przecież nie dbam. Jestem czasem dla Ciebie nieczuła, ale ja i dla siebie jestem nieczuła. Zwłaszcza w drobiazgach. Nie zrobię Ci śniadania, ale wiesz – ja i sobie nie zrobię śniadania. *

Pod wpływem miłości tworzono wiele piosenek. Powstały dzieła wielkie i te wstydliwie, chowane przed wydawcami. Czytane po latach z rumieńcem na policzkach, mają wartość wyłącznie dla nadawcy oraz adresata. Agnieszka Osiecka miała ten dar, że uczucia związane z miłością nie wprowadzały do jej tekstów banału i kiczu, często pod ich wpływem pisała swoje najlepsze piosenki. Czytaj dalej A obok Pan, co miał tę różę i Pani dał