Czy sztuka umiera dwa razy?

My – muzykolodzy, wyróżniamy się bardzo złym nawykiem uczęszczania do opery tylko na spektakle premierowe. Niewiele interesują nas produkcje, których tytuły latami figurują na afiszu, tymczasem stanowią one doskonałą okazję, by spojrzeć na instytucje muzyczne z perspektywy ich codzienności. Czytaj dalej Czy sztuka umiera dwa razy?

Mr. Bergman, how are you? – PÅ SVENSKA #3

Ciepły wieczór w Cannes oddycha wonią perfum, chociaż w eleganckiej sali projekcyjnej nikogo już nie ma. Za chwilę na ekranie pojawi się film, którego nie pokazano podczas konkursu w 1956 roku. Zasiądźcie wygodnie w miękkich fotelach.

Żaden rodzaj sztuki nie omija tak jak film naszej codziennej świadomości, trafiając wprost do naszych uczuć, głęboko do zakamarków duszy. Mały defekt w naszym nerwie wzrokowym, szokujący efekt: dwadzieścia cztery oświetlone klatki na sekundę, między nimi ciemność, nerw wzrokowy nie rejestruje ciemności1.

Dwadzieścia cztery klatki oświetlone dźwiękami i słowem… Dziesięć. Dziewięć. Osiem. Siedem. Sześć. Pięć. Cztery. Trzy. Dwa. Jeden. Czytaj dalej Mr. Bergman, how are you? – PÅ SVENSKA #3