Fortepian

Fortepian – król instrumentów. Podobno to instrument, na którym najłatwiej można nauczyć się grać. Pewne jest natomiast, że trudniej wybić się poza poziom „nauczenia się”, o czym świadczy rzesza pianistycznych przeciętniaków. Być może z powodu „łatwości” jest to instrument najczęściej wybierany przez uczniów. A może to magia Konkursu Chopinowskiego? Lub starania rodziców, by ich siedmioletnie pociechy nie zakochały się przypadkiem w skrzypcach?

W ciągu trzech lat na Podsłuchaj znalazło się kilka tekstów poświęconych temu instrumentowi oraz szerzej – muzyce fortepianowej. Były to felietony, recenzje czy artykuły z zakresu historii muzyki. Zachęcamy Was do przypomnienia sobie ich oraz śledzenia kolejnych publikacji – na pewno nie będziemy omijać w nich tematu fortepianu:

  1. Łapa na dwie oktawy – Aleksandra Bliźniuk
  2. Ostatni recital fortepianowy – PÅ SVENSKA #1 – Dobrochna Zalas
  3. Czarno-białe. Martha Argerich – Aleksandra Bliźniuk
  4. Slightly Jazzy – Paweł Kujawiak
  5. Otto toccata – Anna Komendzińska
  6. Użyj mnie dobrze, a zrobię (zagram) Ci dobrze Adrian Matuszak
  7. Metamorfozy fortepianu – Paweł Kujawiak
  8. Hasztag Szopenowski – Aleksandra Bliźniuk
  9. Pianista swoje, orkiestra swoje – Dobrochna Zalas

Reklamy

Fortepian, kontrabas i reszta

Piątego marca w ramach Festiwalu Młodego Jazzu na Scenie na Piętrze zagrał studencki zespół The FriendsTones Quartet. Dzięki takim wydarzeniom można zaobserwować w jakim kierunku idzie polska muzyka jazzowa. Po sobotnim koncercie mogę powiedzieć, że nie jest to droga bardzo odkrywcza, ale na pewno dobra. 

Czytaj dalej Fortepian, kontrabas i reszta

Użyj mnie dobrze, zrobię (zagram) Ci dobrze

Możesz na mnie grać, nawet gdy omskną Ci się się niezdarne, spocone palce, wbijając się niczym gwoździe w trumnę. Pozwolę nawet położyć się Tobie na moim drewnianym grzbiecie, a czasem osłonię przed wścibskimi oczami, gdy będziesz przy mnie bez ubrań. Tylko traktuj mnie dobrze i nie obgryzaj przy mnie paznokci. Ja jestem tylko twoim instrumentem – fortepianem/paninem. Czytaj dalej Użyj mnie dobrze, zrobię (zagram) Ci dobrze

Czarno-białe. Martha Argerich

Czarno-białe to seria artykułów o największych tytanach fortepianu. Pragnę przybliżyć sylwetki pianistów i odkryć przed Państwem ich talent. Tematyka ta jest mi szczególnie bliska, ponieważ jestem wykształconym muzykiem. Mam nadzieję, że te krótkie biografie wraz z przeglądem twórczości zachęcą Państwa do dalszych poszukiwań!

* * *

W świecie melomanów znana jako Martha. Po prostu. „Mówi się o niej, używając jedynie imienia, jak o mitologicznej bogini, dziecku, zakonnicy lub dziewczynie lekkich obyczajów”1. Urodzona 5 czerwca 1941 roku w Buenos Aires, od momentu narodzin skazana była na sukces. Jej matka Juanita popychała córkę w wielki, artystyczny świat. Sama nie wykazywała zdolności muzycznych, jednakże bardzo lubiła muzykę poważną. W rodzinnym zbiorze muzycznym Argerichów znajdowały się pozycje klasyków. Upór Juanity był tak wielki, że dzięki niej Martha uczyła się u najlepszych pianistów, przekraczała granice różnych państw, zwiedzała artystyczny świat. Despotyczna matka wciąż podążała za córką, ingerując w jej życie muzyczne i prywatne. Czytaj dalej Czarno-białe. Martha Argerich

Ostatni recital fortepianowy – PÅ SVENSKA #1

„Płakał i modlił się o przebaczenie, przytulając popiersie Beethovena”.
Ekspressen, 10 marca 1964r.

Jest chłodny, sztokholmski wieczór 6 marca 1964 roku. W Moderna Museet gromadzą się ludzie, by wysłuchać ostatniego recitalu fortepianowego znakomitego pianisty, organisty oraz kompozytora szwedzkiego. Zdarzenie, które potrwa zaledwie dwadzieścia minut, zostanie opisane w prasie na całym świecie, a jego ekscentryczną historię przez lata będzie ilustrować tylko jedno, przypadkowo zrobione zdjęcie.

Czytaj dalej Ostatni recital fortepianowy – PÅ SVENSKA #1

Łapa na dwie oktawy

Dłoń składa się z trzech części: nadgarstka, śródręcza oraz palców. Ten drobny organ zbudowany jest z 27 kości, dzięki czemu może być równocześnie silny jak i precyzyjny. Odczuwanie wrażeń dotykowych oraz wykonywanie codziennych czynności jest możliwe dzięki trzem głównym nerwom: nerwu pośrodkowego, ramieniowego oraz promieniowego. Pierwszy odpowiedzialny jest za precyzję chwytu. Dzięki niemu możemy zamknąć dłoń oraz zgiąć nadgarstek do dołu. Razem z nerwem ramieniowym umożliwia mięśniom dłoni wykonywanie precyzyjnych czynności, takich jak pisanie czy szycie. Trzeci nerw – promieniowy powoduje, że grzbiet ręki może odbierać wrażenia zmysłowe. Czytaj dalej Łapa na dwie oktawy