Krótki metraż, czyli krótko, ale na temat

Zasiadamy w kinowym fotelu, gasną światła i najbliższe godziny spędzamy zapatrzeni w wielki migający obraz przed nami… Albo inaczej. Zostajemy w domu w wygodnym dresie i na małym ekranie oglądamy losy ulubionych bohaterów serialu, który pochłaniamy miesiącami lub latami. Czytaj dalej Krótki metraż, czyli krótko, ale na temat

W drewnianym teatrze Ane Brun

Na Ane Brun natrafiłam przez przypadek. A, jak wiadomo, przypadki odmieniają nasze życie. Utwór Do You Remember. Umierający, a może śpiący starszy mężczyzna, biała koszula, szpitalne łóżko. I nagle na arenę wkraczają baletnice w tiulowych spódniczkach, za podartą kotarą czeka orkiestra (trochę klasyczna, trochę uliczna), wreszcie pojawia się i największa, choć fabularnie nie główna, bohaterka tego spektaklu, mistrzyni gustu, trochę Królowa Śniegu, a trochę Alicja z Krainy Czarów. Po co to przedstawienie?

Czytaj dalej W drewnianym teatrze Ane Brun