Chłostająca czwórka, czyli co tu tak głośno?

Gdy punkowo-metalowa spuścizna drugiej połowy lat 70. – Nowa Fala Brytyjskiego Heavy Metalu nabrała ogromnej siły, następnym dość oczywistym krokiem było przedostanie się muzyki metalowej do mainstreamu. Jedynym sposobem aby się tam dostać było ugrzecznienie wizerunku długowłosego harleyowca o szemranym profilu (kryminalnym). Trafne okazało się ubranie długowłosego harleyowca w ciasne i błyszczące skóry i otoczenie go paroma tańczącymi półnagimi (ćwierćubranymi) kobietami. W ten sposób narodził się hairmetal (tudzież glam metal), którym jednocześnie gardzono i uwielbiano. Jednakże to nie hairmetal cieszył się największą popularnością. Czytaj dalej Chłostająca czwórka, czyli co tu tak głośno?

Co tu tak Głośno jak Diabli

To co graliśmy było dla wielu ludzi antymuzyką. Mówili, że nie można grać tak głośno, na co my odpowiadaliśmy: „Pewnie, że można. Musisz tylko pogłośnić swój wzmacniacz idioto”.

Głośno jak diabli. Kompletna historia metalu bez cenzury (Wydawnictwo Kagra, 2013) jest książką o ciągle żywej i rozwijającej się muzyce. Muzyce, która zniszczyła grzeczny obrazek chłopca z gitarą i obróciła pacyfkę o 180 stopni. Podpalając ją, kopiąc i strzelając do niej. Muzyka, która stała się jednym ze stałych elementów kontrkultury jak i olbrzymią kartą w historii muzyki współczesnej.

Czytaj dalej Co tu tak Głośno jak Diabli