Bedauern und Schmerz

Jeśli muzyka ma wzbudzać emocje, a sztuka współczesna szokować, to dzisiejszy koncert z okazji 100-lecia urodzin Andrzeja Panufnika wypadł wyśmienicie. Były emocje rozczarowania i niedowierzania, a także szok związany ze słabym wykonaniem oraz kiepską organizacją.

Koncert rozpoczął się cyklem Pięciu pieśni do słów Kazimiery Iłłakowiczówny na sopran i fortepian Witolda Lutosławskiego. Utwór, który zarówno dla wokalistki jak i dla pianisty może stanowić pole do popisu, w wykonaniu Piotra Szymanowicza okazał się poprawny (w Morzu całkiem interesujący), natomiast sopranistka Lilianna Zalesińska od początku do końca cyklu śpiewała jednolitą oraz płaską barwą. Drugi utwór – dwie wokalizy z cyklu Hommage à Chopin Andrzeja Panufnika spotęgowały negatywne emocje. Czytaj dalej Bedauern und Schmerz

Pierwszy znak wiosny

Wiosna została rozpoczęta! Wczorajszego wieczoru w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zabrzmiały pierwsze dźwięki 43. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej – Poznańska Wiosna Muzyczna, uświetnione przez wykonanie zamówionej na te wydarzenie kompozycji pt. Doser na orkiestrę symfoniczną (2014) – Katarzyny Taborowskiej. Autorka utworu nawiązała do zjawiska manipulowania samopoczuciem za pomocą odpowiednich fal dźwiękowych (więcej na temat metody można przeczytać na stronie I-Doser), dzięki czemu słuchacz miał zostać „poddany testowi [narkotycznego przyp. D.Z.] odurzenia”1. A jednak działanie innowacyjnego narzędzia do stymulacji półkul mózgowych okazało się bardzo wątpliwe, bowiem zgromadzona w auli publiczność wcale nie wykazywała objawów stanu umysłowego upojenia. Co więcej utwór, w którym zastosowano najbardziej współczesne i awangardowe techniki kompozytorskie (czego innego można byłoby się spodziewać po uczennicy Bogusława Schaeffera?), wykazywał znamiona nie tylko dawniejszych epok, ale również muzyki tradycyjnej Dalekiego Wschodu. Dramaturgia zachowana w pozornym chaosie dźwięków, a także wybrzmiewająca na drugim planie całego dzieła melodia, zobowiązana tym, co niegdyś uważano za skostniałe, czyli przeciętnymi motywami i tematami muzycznymi, stanowiły wątpliwej jakości sedno Doser, które broniło się jedynie oryginalną inspiracją. Pomimo tego kompozycja Katarzyny Taborowskiej sprawiała wrażenie o wiele ciekawszej, niźli wykonywane chwilę później Graffiti na orkiestrę kameralną (2012-13) południowokoreańskiej artystki Unsuk Chin. Utwór nawiązujący do street art’u w pełni reprezentował stylistykę drugiej połowy XX i początku XXI wieku, co wywoływało dosyć zaskakujące poczucie obcowania z twórczością aktualnie przestarzałą. Mogłoby się nawet zdawać, że promień światła padł na stojącą pod wielkim znakiem zapytania kwestię możliwości otrzymania nowych jakości w muzyce, lecz wieńczący inaugurację festiwalu Koncert kameralny na fortepian, skrzypce i 13 instrumentów dętych (1925) Albana Berga, ostatecznie rozwiał te wątpliwości i udowodnił, że obecnym kompozytorom jeszcze daleko do kunsztu artystycznego mistrzów minionej współczesności… Ale przy tej okazji nasuwa się jeszcze jeden problem: czym jest to, co od zeszłego stulecia po dzień dzisiejszy nazywamy „muzyką współczesną”?

Dobrochna Zalas


Program 43. Poznańskiej Wiosny Muzycznej


1 Pełny komentarz Katarzyny Taborowskiej o utworze Doser można przeczytać w książeczce programowej festiwalu.

Wytrawnie i półsłodko. Gwiazdy BBC Proms w Filharmonii Poznańskiej

Ci, którzy zakupili bilet na koncert Gwiazdy BBC Proms, organizowany 7 marca br. przez Filharmonię Poznańską, nie powinni czuć się zawiedzeni. Zaserwowana w Auli UAM spora dawka energii powinna wystarczyć co najmniej do przyszłego tygodnia.

Jak przystało na przeddzień Dnia Kobiet – gościem specjalnym musiała być dama. W tym wypadku Alina Ibragimova – urodzona w 1985 r. w Rosji skrzypaczka, obecnie mieszkająca w Wielkiej Brytanii. Na tym jednak nie koniec – oprócz solistki, słuchacze mieli tego wieczoru okazję gościć Christiana Vasqueza – trzydziestoletniego wenezuelskiego dyrygenta, który na swoim koncie ma m.in. współpracę z londyńską Philharmonia Orchestra, Deutsche Radio Philharmonie Saarbrücken Kaiserslautern czy Tokyo Philharmonic Orchestra. Za nami więc koncert w gwiazdorskiej obsadzie. Myślę, że instrumentaliści Filharmonii Poznańskiej sprostali niełatwemu zadaniu, jakim było nie tylko towarzyszenie gościom, ale przede wszystkim – zaangażowany, wypracowany dialog. Czytaj dalej Wytrawnie i półsłodko. Gwiazdy BBC Proms w Filharmonii Poznańskiej

Niewidoczne słowa

„Kim jesteś? Jestem zwycięzcą!” – tym dowcipnym i ukutym w Internecie memie słownym, mógłby określić się dziś Krzysztof Penderecki, gdyby chciał zamieścić muzyczne portfolio w serwisie YouTube. Ale kim naprawdę jest człowiek, określony na łamach The Guardian jako „prawdopodobnie największy kompozytor żyjący w Polsce”1? Czytaj dalej Niewidoczne słowa

„Kopciuszek” w poznańskim Teatrze Wielkim

Po raz kolejny poznańska scena operowa udowodniła, że najlepiej realizuje się podczas wystawiania dzieł niedużych, odbiegających od repertuarowej konwencji wielkich teatrów.

Kopciuszek zadziwia prostotą i pomysłowością konstrukcji scenografii, doskonale wyważonej kolorystycznie, a także niezwykle dynamicznej (zmiany inscenizacji w trakcie przedstawienia stanowią naturalny element scenicznego ruchu i są prawie niezauważalne), dzięki czemu baśniowa opowieść nie jest wyłącznie dziecinną fantazją, lecz także gustownym teatrem dla dorosłych. Sukces Kopciuszka to również bardzo dobrze zakomponowana gra świateł, która stanowi istotną część przedstawienia już od samej introdukcji, kiedy zapoznajemy się z dzieciństwem głównej bohaterki – subtelne, filmowe przesłony zmieniają otaczającą postaci rzeczywistość. Wielka szkoda, że ten efektowny obraz, niewątpliwie wypracowany przez osoby, których nigdy nie ujrzymy na scenie, został zepsuty fatalnym tańcem członków baletu, nijak przystającym do żywiołowej oraz wymagającej muzyki. Nie najlepiej radzi sobie również orkiestra, której oporna gra wymaga, by jak najszybciej zatkać uszy watą.

A jednak… Komu w tracie spektaklu przestało zależeć na wrażeniach słuchowych, kto przecierpiał rozbestwione w foyer i rozhulane na balkonach dzieci, ten może z ręką na sercu powiedzieć, że stara opowieść o Kopciuszku nadal potrafi cieszyć oraz zadziwiać.

Dobrochna Zalas

002666photo

Więcej informacji na temat Kopciuszka  można przeczytać TUTAJ!

Koncert Jazgotu

Serdecznie zapraszamy na koncert Jazgotu, który odbędzie się 30 stycznia w Klubie u Bazyla w Poznaniu o godz. 20.00!

Zespół powstał w 2007 roku, a w jego składzie grają: Andrzej Jarząbek, Jan Trebunia-Tutka,  Andrzej Polak, Szymon Bobrowski, Robert Czech i Józef Dorula. W ich muzyce kryją się zarówno korzenie polskiej muzyki ludowej, jak i bałkańskiej. Odczuć można w niej również nawiązania do jazzu, a swobodne improwizacje członków zespołu są tak indywidualne, że nie znajdziecie ich w żadnych nurtach. Tego trzeba posłuchać! Koncerty Jazgotu cieszą się dużą popularnością w kręgu wielbicieli muzyki folkowej. Wysoki poziom artystyczny oraz charyzma muzyków zapewnią Wam niezapomniany wieczór!

P1040994
Zespół Jazgot w karczmie Młyniska (Zakopane) [fot. Aleksandra Bliźniuk]
Dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej o Jazgocie, polecamy artykuł: Pępek etno.  Wspomnienia z Młyńskiej

 

Sztuka przetrwania

Parsifalu wystawionym przez poznański Teatr Wielki we współpracy z grupą HOTEL PRO FORMA, tylko Wagner mówi o tym, co jest. Nie ma za to Graala, ani Świętej Włóczni, czyli dwóch najważniejszych elementów, które wpływają na całą motorykę akcji. Nie byłoby również napisów, gdyby ktoś z obsługi po pół godzinie spektaklu nie uświadomił sobie, że ich nie włączono i publiczność nie rozumie Gurnemanza, który niemal zakończył opowieść o losie Amfortasa, śpiewając „dem Grale zugewandt, verachtungsvoll des Hüter von sich stiess”. Czytaj dalej Sztuka przetrwania