W świetle wschodzących i opadających gwiazd

Jeżeli jesteście młodymi, aspirującymi kompozytorami, którzy nie chcą mieć złego nastroju, to lepiej nie czytajcie tego tekstu. Będzie on sceptyczny i żałosny jak marcowa niepogoda za oknem, opowiadający o tym, co wydarzyło się 29 listopada w poznańskiej Auli Nova podczas koncertu kompozytorskiego przy okazji Neofonii. Czytaj dalej W świetle wschodzących i opadających gwiazd

Reklamy

Dwanaście spojrzeń na Andrzeja Panufnika

Mówi się o architekturze, że jest „muzyką zastygłą w przestrzeni”, ponieważ podobnie jak w muzyce możemy określić jej fakturę, rytm, a także harmonię. Twórczość Andrzeja Panufnika – dla niektórych banalna z powodu symetrii oraz oszczędności środków muzycznych – przypomina budynek, który ogląda się nie tylko od zewnątrz, ale również od wewnątrz. Jedynie poprzez wejście w głąb jego utworów, odkryjemy cechy i elementy, które nieustannie wzbudzają fascynację u jego słuchaczy. Ten fenomen Panufnika odnajdziemy również w książce Panufnik. Architekt emocji (PWM, 2014). Czytaj dalej Dwanaście spojrzeń na Andrzeja Panufnika

Buczkówna – wyprzedzając świat o dekadę

Barbara Buczek (Buczkówna) to postać niezwykle indywidualna na tle kompozytorów polskich. W czasach, gdy nasi rodzimi kompozytorzy odchodzili od postulatów awangardy na rzecz nowej prostoty w muzyce, gdy Kilar napisał swojego Krzesanego, a na XIX Warszawskiej Jesieni prezentowane były takie utwory, jak: Inne głosy Tomasza Sikorskiego, Trzy utwory w dawnym stylu Henryka Mikołaja Góreckiego czy koncertowa wersja Fête galante et pastorale Zygmunta Krauzego, Buczek zaprezentowała światu swoje Anekumena – koncert na 89 instrumentów.

Czytaj dalej Buczkówna – wyprzedzając świat o dekadę

…jak co komu wychodzi, czyli o boskiej Florence

Karty historii muzyki uginają się pod ciężarem opowieści o wielkich talentach, bez których twórczości każda z epok brzmiałaby zupełnie inaczej. Trudno wyobrazić sobie świat bez Bacha, Trójki Klasyków czy Chopina, prawda?

Czytaj dalej …jak co komu wychodzi, czyli o boskiej Florence

Czy sztuka umiera dwa razy?

My – muzykolodzy, wyróżniamy się bardzo złym nawykiem uczęszczania do opery tylko na spektakle premierowe. Niewiele interesują nas produkcje, których tytuły latami figurują na afiszu, tymczasem stanowią one doskonałą okazję, by spojrzeć na instytucje muzyczne z perspektywy ich codzienności. Czytaj dalej Czy sztuka umiera dwa razy?

Bez drogi na skróty – Kuss Quartet

W małej Sali Kominkowej Centrum Kultury Zamek w gronie dość kameralnym, 19 kwietnia odbył się koncert, który do teraz nie pozwala mi myśleć o niczym innym. Kuss Quartet dał koncert wymagający, męczący i trudny. I nawet Słodkie marzenie Czajkowskiego zagrane jako bis, nie złagodziło skołatanego serca, uszów i duszy.

Czytaj dalej Bez drogi na skróty – Kuss Quartet

Dover Quartet – muzyczne dobro na poznańskiej scenie

Czy muzykolog może wyjść z koncertu zadowolony? Siedemnastego kwietnia okazało się, że tak! W ramach Festiwalu Muzyki Kameralnej „Q’arto Mondi” poznańska publiczność miała niezwykłą przyjemność wysłuchania kwartetów z trzech stuleci w wykonaniu amerykańskiego zespołu Dover Quartet w składzie: Joel Link (skrzypce), Brayan Lee (skrzypce), Milena Pajaro van de Stadt (altówka), Camden Shaw (wiolonczela).

Czytaj dalej Dover Quartet – muzyczne dobro na poznańskiej scenie