Kaszel filharmoniczny – rozpoznanie i diagnoza

Beethoven, Karłowicz, a może Czajkowski. Pierwsza część koncertu dobiega końca. Solista zwycięsko zdejmuje smyczek ze strun, rozprostowuje palce, pozostali instrumentaliści przygotowują się do kolejnego akordu. Dyrygent już, już układa dłonie w auftakt do rozmarzonego Andante drugiej części. Chwila przerwy, moment zamyślenia, wybrzmienia kadencji i rozpoczęcia emocji zupełnie przeciwstawnych, skupienie i… kaszel na widowni. Kaszel tu, kaszel tam, kaszel tu i tam. Kaszel w pierwszym rzędzie u marszałka, kaszel w rzędzie szóstym u prelegenta, kaszel na dostawkach, kaszel na balkonie. Wszechobecny, wszędobylski, wszechogarniający. Kaszlą chorzy, kaszlą zdrowi. Kaszel filharmoniczny, jak już teraz go nazywam. Czytaj dalej Kaszel filharmoniczny – rozpoznanie i diagnoza

Reklamy

W poniedziałek rano

Choć dzisiaj piątek, a dopiero „niedziela będzie dla nas”, wtrącę słówko o poniedziałku. Nie brałam wprawdzie udziału w „Music Mondays” Justina Biebera – sądzę jednak, że trochę muzyki każdemu się przyda w dniu, który zyskał tak niefrasobliwą otoczkę.

Przebój żeńskiej grupy The Bangles sprawił, że do dziś ciągle mamy w głowie dziewczęcy głosik wokalistki, nucący: „It’s just another manic Monday. A Manic Monday”, piosenka skomponowana przez Prince’a, która pierwotnie przeznaczona była dla grupy Apolonia 6, ostatecznie zaś trafiła na płytę Different Light The Bangles1, w tym roku obchodzi trzydzieste urodziny! Czyżby to oznaczało tysiąc pięćset sześćdziesiąt poniedziałków? Jeśli dodamy jeszcze jakieś sześćset siedemdziesiąt sześć – dotrzemy do roku 1971, w którym to w Polsce z kolei do kin wszedł film Tadeusza Chmielewskiego Nie lubię poniedziałku z muzyką Jerzego Matuszkiewicza. Czytaj dalej W poniedziałek rano

I ty możesz zostać kierowcą mechanikiem. Ruchome pomniki PRL-u

Jakże lubimy uśmiechać się na widok dawnych polskich teledysków – dziś, w epoce niekończących się cyfrowych możliwości, z przymrużeniem oka spoglądamy na chałupnicze metody telewizyjnej produkcji, zabawne scenografie, misternie szyte kostiumy (albo dżinsy z Pewexu), niezgrabnie scaloną wizję i fonię. Mimo wszystko mamy do tych obrazów pewien sentyment. Ja, w chwilach krytycznej zadumy nad nowoczesnością, najchętniej sięgam do (przepraszam za tę nowobogacką nazwę) klipu nakręconego do piosenki Kombajn Bizon. Czytaj dalej I ty możesz zostać kierowcą mechanikiem. Ruchome pomniki PRL-u

Sojusz muzyczno-robotniczy

Drodzy Towarzysze i Obywatele!

Priorytetem są dla robotników Podsłuchaj zadania nakreślone w podsłuchowym planie gospodarczym. Z tej okazji jednolity organizm klasy podsłuchującej ulepszył organizację pracy, wprowadził nowoczesne środki produkcji, pomnożył siłę gospodarczą i solidarnie przygotował specjalne odezwy na dwa najbliższe, jakże pracowite, weekendy.

Jak dotąd, sojusz muzyczno-robotniczy przynosi zadowalające efekty. Zadania produkcyjne i inwestycyjne są wypełniane planowo – siły postępu pchają więc ku kolejnym założeniom, ku dalszej wydajnej pracy.

My, ludzie muzycznej pracy (a zarazem ucząca się młodzież), pozdrawiamy chłopów, robotników rolnych, spółdzielców, nauczycieli i wychowawców młodego pokolenia, działaczy i pracowników rad narodowych oraz administracji państwowej, pracowników transportu i łączności, weteranów pracy, emerytów i rencistów:

Szyfrant Centralny – Paweł Kujawiak, Kobieta na Traktorze – Aleksandra Bliźniuk, walczący z imperializmem Adrian Matuszak, zapewniająca rytmiczność produkcji Dobrochna Zalas, dbający o przyjaźń z bratnim krajem bloku socjalistycznego – Ihor Wasylik, oraz dziś przodująca w pracy

Anna Komendzińska

  1. Nie narzekajmy na klimat – Aleksandra Bliźniuk
  2. I ty możesz zostać kierowcą mechanikiem. Ruchome pomniki PRL-u – Anna Komendzińska
  3. Plotę wianki dla Lenina, czyli ludowość w kolorze czerwonym – Ihor Wasylik
  4. Uciec z kolejki – Dobrochna Zalas
  5. Postmodernistyczny Mamoń – Paweł Kujawiak
  6. Bigbitowa szmira – Adrian Matuszak

Bezcenne okazało się w pracy nad tekstem pierwszomajowe przemówienie Władysława Gomółki z 1967 r.

http://vod.tvp.pl/archiwa/rocznice-i-wydarzenia/1-maja/wideo/pierszomajowe-przemowienie-wladyslawa-gomulki-wersja-pelna-1051967r/4291704) [dostęp: 19 marca 2014]

Wytrawnie i półsłodko. Gwiazdy BBC Proms w Filharmonii Poznańskiej

Ci, którzy zakupili bilet na koncert Gwiazdy BBC Proms, organizowany 7 marca br. przez Filharmonię Poznańską, nie powinni czuć się zawiedzeni. Zaserwowana w Auli UAM spora dawka energii powinna wystarczyć co najmniej do przyszłego tygodnia.

Jak przystało na przeddzień Dnia Kobiet – gościem specjalnym musiała być dama. W tym wypadku Alina Ibragimova – urodzona w 1985 r. w Rosji skrzypaczka, obecnie mieszkająca w Wielkiej Brytanii. Na tym jednak nie koniec – oprócz solistki, słuchacze mieli tego wieczoru okazję gościć Christiana Vasqueza – trzydziestoletniego wenezuelskiego dyrygenta, który na swoim koncie ma m.in. współpracę z londyńską Philharmonia Orchestra, Deutsche Radio Philharmonie Saarbrücken Kaiserslautern czy Tokyo Philharmonic Orchestra. Za nami więc koncert w gwiazdorskiej obsadzie. Myślę, że instrumentaliści Filharmonii Poznańskiej sprostali niełatwemu zadaniu, jakim było nie tylko towarzyszenie gościom, ale przede wszystkim – zaangażowany, wypracowany dialog. Czytaj dalej Wytrawnie i półsłodko. Gwiazdy BBC Proms w Filharmonii Poznańskiej

Twarz wypij, wymaluj

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że mój tekst nie jest tekstem reklamowym. Jest sponsorowany wyłącznie przeze mnie i przez załogę Podsłuchaj. Miało być o jedzeniu. Jak więc wykoncypowałam – o piciu również. Dzisiaj zatem o piciu soków firmy na literę H, a konkretnie o piciu śpiewającym. I o paru innych rzeczach także.

Muzyką w reklamach zajmuje się aktualnie pewnie niejeden badacz – tematyka to tyleż przyjemna, co skomplikowana. Mój „pomarańczowy song” (jak pozwolę sobie nazwać to małe śledztwo) ma więc na celu jedynie wstępne zainteresowanie Czytelnika. Może zainspirowanie? Czytaj dalej Twarz wypij, wymaluj

Oto toccata

Gdyby przyszło mi kiedyś napisać opowiadanie o Toccacie C-dur Schumanna, być może unikałabym pisania o Toccacie C-dur Schumanna. Jest prawdopodobne, że w ogóle uniknęłabym pisania opowiadania, tworząc w jego miejsce limeryk, piosenkę (czy nawet toccatę), a najlepiej mamiąc czytelnika skrupulatną analizą utworu. Opowiadania w ogólności charakteryzują się tym, że w kilku słowach muszą opowiedzieć historię o czymś. Opowiadania o muzyce natomiast – tym, że w krótkim czasie muszą opowiedzieć historię o wszystkim. O wszystkim i o niczym – dopowiedzą łowcy frazesów. Opowiadania o toccatach zaś charakteryzują się tym, że muszą opowiedzieć o wszystkim i w dodatku o czymś. Czytaj dalej Oto toccata