Walentynkowe blubry

Amerykanie kupują Amerykankom
biżuterię, bieliznę, słodycze
wszystko w kształcie
czerwonego serduszka
epidemia „ejds” sprawiła
że obyczajem stało się
wręczanie zakochanym prezerwatyw
ozdobionych serduszkami
wisiorki w kształcie serduszka
bombonierki1

Walentynki. Nikt nie chciał tego dnia mieć artykułu, bo 14 lutego dla poznańskich studentów muzykologii III roku wiąże się z ostatnim egzaminem, bynajmniej rozkosznym i słodkim. Artykuł zaczynam więc pisać 9 lutego. Zastanawiam się jak podejść do tematu Walentynek. Święto dla mnie zupełnie obojętne. Członkowie Aparatu Podsłuchowego podpowiadają, abym napisała artykuł w sposób żartobliwy, może ironiczny… Ja stanę po środku. Nie zgniotę Państwa amerykańskimi przebojami o cudownej miłości. Nie obśmieję też kiczu tego święta. Wejdę z Państwem na polskie podwórko, gdzie nie narodził się pomysł czerwonych serduszek, ani nawet prezerwatyw. Za to powstało wiele pięknych, przejmujących, muzycznych obrazów miłości. Skoro już trzeba o miłości mówić, niech nie będą to puste „ćwierkania / pani redaktorki >>radia bzdet<<„. Zapraszam Państwa na podwórko obok starej, dość brudnej, ale wciąż istniejącej kamienicy. Odwiedzimy sześć mieszkań i poznamy ludzi, którzy o miłości nucą sobie tak… Czytaj dalej Walentynkowe blubry

Pozorna cisza

Pianistka wchodzi na scenę.

Pierwsza strona partytury

„Potępiamy jednogłośnie karygodne gwałcenie wolności osobistej i prawa człowieka do ciszy przez nadmierne stosowanie nagrań lub nadawanie muzyki w miejscach publicznych i prywatnych. Zwracamy się do Komitetu Wykonawczego Międzynarodowej Rady Muzycznej o zapoczątkowanie wszechstronnych badań – medycznych, naukowych i prawnych – z uwzględnieniem aspektów artystycznych oraz wychowawczych, w celu przedstawienia UNESCO i właściwym władzom wszystkich krajów, środków zmierzających do położenia kresu tym nadużyciom”1 – tak w 1969 roku postulowało Zgromadzenie Ogólne Międzynarodowej Rady Muzycznej UNESCO.

Kultura, która nas otacza, zaprzecza ciszy. Uprzemysłowiony świat systematycznie bije nas dźwiękami z każdej strony. Centra handlowe, ryk maszyn na Rondzie Kaponiera, szmer wydobywający się ze słuchawek współpasażera. A w czterech ścianach pokoju? Tam słyszymy rozmowę sąsiadów, trąbienie samochodów z ulicy, piskliwy głos Hannah Montanah w telewizorze siostry, metal grzmocący u sąsiada z góry i Chopin w graniu na czekanie… Aby zagłuszyć to, włączamy radio, telewizor. Dźwięk zabijamy dźwiękiem. Dlaczego boimy się ciszy? Czytaj dalej Pozorna cisza

Koncert Jazgotu

Serdecznie zapraszamy na koncert Jazgotu, który odbędzie się 30 stycznia w Klubie u Bazyla w Poznaniu o godz. 20.00!

Zespół powstał w 2007 roku, a w jego składzie grają: Andrzej Jarząbek, Jan Trebunia-Tutka,  Andrzej Polak, Szymon Bobrowski, Robert Czech i Józef Dorula. W ich muzyce kryją się zarówno korzenie polskiej muzyki ludowej, jak i bałkańskiej. Odczuć można w niej również nawiązania do jazzu, a swobodne improwizacje członków zespołu są tak indywidualne, że nie znajdziecie ich w żadnych nurtach. Tego trzeba posłuchać! Koncerty Jazgotu cieszą się dużą popularnością w kręgu wielbicieli muzyki folkowej. Wysoki poziom artystyczny oraz charyzma muzyków zapewnią Wam niezapomniany wieczór!

P1040994
Zespół Jazgot w karczmie Młyniska (Zakopane) [fot. Aleksandra Bliźniuk]
Dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej o Jazgocie, polecamy artykuł: Pępek etno.  Wspomnienia z Młyńskiej

 

Czarno-białe. Martha Argerich

Czarno-białe to seria artykułów o największych tytanach fortepianu. Pragnę przybliżyć sylwetki pianistów i odkryć przed Państwem ich talent. Tematyka ta jest mi szczególnie bliska, ponieważ jestem wykształconym muzykiem. Mam nadzieję, że te krótkie biografie wraz z przeglądem twórczości zachęcą Państwa do dalszych poszukiwań!

* * *

W świecie melomanów znana jako Martha. Po prostu. „Mówi się o niej, używając jedynie imienia, jak o mitologicznej bogini, dziecku, zakonnicy lub dziewczynie lekkich obyczajów”1. Urodzona 5 czerwca 1941 roku w Buenos Aires, od momentu narodzin skazana była na sukces. Jej matka Juanita popychała córkę w wielki, artystyczny świat. Sama nie wykazywała zdolności muzycznych, jednakże bardzo lubiła muzykę poważną. W rodzinnym zbiorze muzycznym Argerichów znajdowały się pozycje klasyków. Upór Juanity był tak wielki, że dzięki niej Martha uczyła się u najlepszych pianistów, przekraczała granice różnych państw, zwiedzała artystyczny świat. Despotyczna matka wciąż podążała za córką, ingerując w jej życie muzyczne i prywatne. Czytaj dalej Czarno-białe. Martha Argerich

Od awangardy do gwiazd – Wojciech Kilar

29 grudnia 2013 roku zmarł kompozytor oraz pianista – Wojciech Kilar. Postać kojarząca się przeciętnemu Polakowi ze „studniówkowym” polonezem z filmu Pan Tadeusz. Jest niemal pewne, że większość osób nie przepada za tym rytmicznym, nieco drażniącym melodycznie utworem. Fenomen muzyki Kilara tkwi w tworzeniu muzyki w wielu gatunkach, a także elastycznego podejścia do sztuki kompozycji. Artysta był w czołówce awangardowej grupy kompozytorów polskich, pisał zarówno tonalną muzykę filmową, jak i dzieła religijne. Kilar był bez wątpienia kompozytorem wszechstronnym, który potrafił dotrzeć do szerokiej masy odbiorców.

fot. Andrzej Klukowski

Czytaj dalej Od awangardy do gwiazd – Wojciech Kilar

I na golasa tańczę!

Ponad 48 tysięcy polubień na Facebooku, ponad 14 tysięcy subskrybentów. Kolejna gwiazdka krótko jaśniejąca na muzycznym niebie?

Domowe melodie to trio założone w 2012 roku. Podbiło serca słuchaczy, czego wyrazem mogą być wysokie notowania na listach przebojów. Nominacja do Najlepszego Polskiego Artysty 2013 czy nominacja Grażki do Najlepszej Polskiej Piosenki 2013 (oba konkursy zostały przeprowadzone przez polski portal internetowy Onet). Piszę o Domowych melodiach, bo głęboko wierzę, że to nie tylko chwilowa popularność zespołu, a osobliwość, która będzie się rozwijała. Czytaj dalej I na golasa tańczę!

A obok Pan, co miał tę różę i Pani dał

Boję się, że Ty wcale tego mojego kochania nie czujesz, bo nie przejawia się ono w żadnej formie dbania o Ciebie. Chciałabym jednak, żebyś pamiętał, że ja o siebie też przecież nie dbam. Jestem czasem dla Ciebie nieczuła, ale ja i dla siebie jestem nieczuła. Zwłaszcza w drobiazgach. Nie zrobię Ci śniadania, ale wiesz – ja i sobie nie zrobię śniadania. *

Pod wpływem miłości tworzono wiele piosenek. Powstały dzieła wielkie i te wstydliwie, chowane przed wydawcami. Czytane po latach z rumieńcem na policzkach, mają wartość wyłącznie dla nadawcy oraz adresata. Agnieszka Osiecka miała ten dar, że uczucia związane z miłością nie wprowadzały do jej tekstów banału i kiczu, często pod ich wpływem pisała swoje najlepsze piosenki. Czytaj dalej A obok Pan, co miał tę różę i Pani dał