List do Świętego Mikołaja, czyli muzyczny prezent pod choinkę

Słowo wstępu… 

Jakiś czas temu w skrzynce pocztowej znalazłam gazetkę reklamową z księgarni, która z okazji zbliżającego się Bożego Narodzenia oferowała swoim klientom propozycje prezentów pod choinkę. Dział zatytułowany MUZYKA znajdował się na końcu i poświęcono mu dokładnie jedną, a uściślając jeszcze bardziej – ostatnią stronę promocyjnej publikacji. Wśród albumów określanych mianem bestsellerów znalazły się głównie składanki radiowych hitów, kolędy oraz covery świątecznych evergreenów. Takie same propozycje muzycznych prezentów bez trudu znalazłam w ofercie większości sieci określających się jako „dystrybutorów dóbr kultury”. A teraz wyobraźcie sobie miłośnika muzyki, który znajduje radiowe hity pod choinką zamiast wymarzonego, najnowszego albumu Metallicy, The Rolling Stones lub koncertów chopinowskich w wykonaniu Cho Seong-Jina, oraz moment rozpakowywania prezentu, gdy przereklamowany „czar świąt” nagle prysnął. Dlaczego? Przecież miało być tak pięknie…

Z powodu tych wszystkich nieszczęść, spotykających nas w zetknięciu z nijakimi gustomierzami sieciówek, które mogą zabić magiczną chwilę bożonarodzeniowej radości podczas spełniania marzeń najbliższych, zespół Podsłuchaj przygotował subiektywny wybór propozycji prezentów pod choinkę. Traktując sprawę z przymrużeniem oka, lub ze śmiertelną powagą, polecamy Waszej uwadze nasze pomysły!

W blasku muzyki

Jasne, że nie ma nic złego w spędzeniu kolejnych świąt przy kolędującej Maryli Rodowicz, Mietku Szcześniaku czy innym Mazowszu. Całkiem przyjemne wydaje się też urządzenie muzycznego tła z  klasycznych christmas songów w wykonaniu Franka Sinatry i Michaela Buble. A gdyby tak spróbować czegoś nowego?

Josh Garrels to amerykański wokalista folkowy, który mimo dość młodego wieku, ma już na swoim koncie jedenaście krążków. Ostatni z nich – The Light Came Down – to album świąteczny. Znajdują się tam utwory zarówno tradycyjne i dobrze znane (Holy Night, O come, O Come Emmanuel, Silent Night, What Child Is This), jak i jego autorskie kompozycje (Shepherd’s Song, Journey to Bethlehem, Come to Him, tytułowa The Light Came Down). Każdy, kto poznał Garrelsa przyzna, że w obcowaniu z jego twórczością jest coś wyjątkowego. A z tą wydaną na winylu to już zwłaszcza! Jego subtelny głos, aranże, prawdziwe, piękne i głębokie słowa, nad którymi można spędzić niejeden wieczór… I ten klimat. W sam raz na święta!

Marta Szostak

Dźwięk czysty jak śnieg

Każdy rozsądny człowiek wie, że Nowy Rok należy rozpocząć od gruntownych zmian w całym życiu, więc już teraz napiszcie w liście do Świętego Mikołaja, że w 2017 roku chcecie być GLAMOUR! Oto słuchawki, które zachwycą każdego wybrednego strojnisia, wyznawcę „nadgryzionego jabłuszka”, w których można iść do opery, przejść przez ekskluzywny, warszawski dom handlowy na ul. Brackiej 9 i wejść do sklepu Balmain, Gucci czy Dior bez poczucia „obciachu”. Słuchawki, które znalazły się w kolekcji Dolce&Gabbana (zima 2016) – absolutnie podbijając świat mody – to FRENDS, oferujący ponad piętnaście modeli wymiennych, zewnętrznych nakładek dla sprzętu audio. Cena za nakładkę to ok. 40-50$, natomiast zestaw ze słuchawkami (do wyboru małe i duże) to ok. 200$. I właśnie ze względu na możliwość modyfikacji ich wyglądu warto je komuś podarować – wybredni będą mogli w każdej chwili zmienić ich kolor, niewybredni z radością chwalić się przed znajomym, a my zachwycimy najbliższych niebanalnie-banalnym prezentem.

Dobrochna Zalas

94f7051037e2c94d3815a04f7015ca11
Model Taylor Rose Gold [źrodło: Pinterest]

Z taktem i perfekcją

Wyobraź sobie taką sytuację. Będąc na rodzinnym przyjęciu – imieniny ciotki (bo to zawsze są imieniny, prawda?), jubileuszu dziadka lub innych chrzcinach siostrzeńca – nagle, przy stole, spontanicznie rodzi się śpiew. Niezależnie od tego, czy to będzie klasyczne Sto lat, operowa aria Królowej Nocy czy najnowszy utwór Michała Wiśniewskiego, zawsze pojawia się problem zachowania odpowiedniego rytmu. Ty, jako osoba wyczulona muzycznie, nie możesz znieść, że wujek Heniu zawsze przyspiesza kolejny wers, a babcia Anielka przeciąga ostatnie słowa zwrotki. Ach, gdyby tylko przy sobie mieć jakiś mały zestaw perkusyjny, albo chociaż tamburyn…

Któż z nas nie miał takiego marzenia! Na szczęście jest produkt, który pomoże Wam uniknąć takich sytuacji! DrumPants to zestaw specjalnie konfigurowalnych czujników, które możesz włożyć pod swoje spodnie lub spódniczkę (albo superbohaterski kostium – nie ma ograniczeń!). Wystarczy ustawić swoje ulubione brzmienia na udach oraz w butach i można grać gdzie tylko zechcesz! Dostępny za około 100$.

DrumPants nie tylko pozwoli Wam na odpowiednio głośne wybijanie rytmu, ale nawet na zaimprowizowanie niezłej solówki, podczas wcinania kawałka smacznego sernika! Dzięki opcji ustawiania wybranych dźwięków pod każdym z czujników, możliwości są nieograniczone! Szybki beat pod freestyle znajomego? Ktoś w tłumie intonuje Jeszcze Polska… ? DrumPants – już nic Cię nie wybije z rytmu!

Paweł Kujawiak

Sama przyjemność, czyli smak muzyki

Na samą myśl, o tym wyjątkowym momencie w roku, przychodzą nam do głowy przeróżne skojarzenia: zapach świeżo wyjętych z pieca ciast, unoszący się aromat goździków czy smak domowego barszczu. Aby bardziej podkreślić ową atmosferę, warto sięgnąć po nieszablonowy prezent – jednak tylko dla starszych członków rodziny. Niedawno przeprowadzony eksperyment* na jednym z belgijskich uniwersytetów potwierdza, iż istnieje pewna zależność między słuchaniem muzyki a odbiorem sensorycznym… piwa! Gdy usłyszymy znajomy dla nas utwór – silnie pobudzają się nasze bodźce słuchowe. Podobnie dzieje się z naszymi wrażeniami smakowymi, kiedy próbujemy kombinacji znanych nam składników. Przeróżne połączenia smaków piw rzemieślniczych oraz dodatków owocowych, przypraw, a także kawy czy herbaty, zachwycą nawet niezbyt wymagających fanów tego trunku. Oprócz tego, różnorodna oprawa graficzna etykiet oraz nietypowe nazwy poszczególnych piw, dają nam szeroki wybór w wyborzej tej jednej wyjątkowej butelki.

er
Piwo Corsendonk Christmas Ale

Jednak co jeszcze łączy muzykę z piwem, oprócz wrażeń smakowo-słuchowych? Na rynku pojawiają się również „piwa muzyczne” dedykowane różnym zespołom. Tak powstało na przykład Reversal dla hip-hopowego duetu Pokahontaz, piwo Big Cyc dla wiadomej grupy, czy brytyjski Trooper dla legendarnego Iron Maiden. Włącz ulubioną muzykę, posmakuj wyjątkowego napoju i ponieś się fuzji słuchowego relaksu oraz smakowej euforii!

Ihor Wasylik

Nigdy więcej głupich prezentów! 

Jeśli chcecie obdarować osobę, która gdy nie znajdzie wśród prezentów świątecznych choć jednej książki, jest nieszczęśliwa, ten pomysł może Wam pomóc. Polecam książkę, która mimo iż na polskim rynku jest już ładnych parę lat, nadal cieszy arcyciekawymi historiami osób, których spotkania z muzyką są nad wyraz osobliwe. Dwa lata temu w mojej kolekcji znalazła się książka Olivera Sacksa pt. Muzykofilia. Opowieści o muzyce i mózgu – kto nie jest jej szczęśliwym posiadaczem, powinien jak najszybciej te braki zapełnić.

muzykofilia-b-iext35245430
Okładka książki O. Sacksa, „Muzykofilia. Opowieści o muzyce i mózgu” (Wydawnictwo Zysk i Ska)

Sacks ma cudowny dar opisywania medycznych przypadków w sposób nie tylko prosty. Potrafi także tak zaciekawić czytelnika, że ten nawet nie zauważy, kiedy przeczyta pierwszą (i być może jedyną) książkę z zakresu neuropsychologii. Gwarantuję, że będzie się przy tym niejednokrotnie śmiał się w głos, o obgryzaniu paznokci nie wspominając. Nie chcąc zdradzać dokładnych historii osób opisanych w książce, napiszę tylko, że człowiek, który po porażeniu piorunem dostał obsesji na punkcie muzyki Chopina; osoba cierpiąca na afazję i potrafiąca mimo tego wyśpiewywać wyrazy, a także Amerykański Żyd mający halucynacje, podczas których… słyszał mazurki Chopina, są tylko ułamkami genialnych historii osób, których zderzenie z muzyką zdecydowanie odbiega od normy!

Aleksandra Bliźniuk


* Więcej informacji na stronie: http://chmielokracja.pl/muzyka-w-sluzbie-piwa/

Obraz w tle: freepik.com

Advertisements

Autor

Dobrochna Zalas

Z wykształcenia muzykolog, z zamiłowania słuchaczka i czujna obserwatorka sztuki. Jej zainteresowania oscylują wokół historii muzyki XX wieku do czasów współczesnych, ze szczególnym uwzględnieniem utworów scenicznych. Przypatruje się kontekstom i relacjom miedzy sztukami – bez uwzględniania granic.

Jedna myśl na temat “List do Świętego Mikołaja, czyli muzyczny prezent pod choinkę”

  1. No dla mnie z tej listy książka Sacksa jest jak znalazł, czytałam kiedyś fragment w księgarni, ale jeszcze sobie nie kupiłam :) Pasjonująca :)

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s