Dwanaście spojrzeń na Andrzeja Panufnika

Mówi się o architekturze, że jest „muzyką zastygłą w przestrzeni”, ponieważ podobnie jak w muzyce możemy określić jej fakturę, rytm, a także harmonię. Twórczość Andrzeja Panufnika – dla niektórych banalna z powodu symetrii oraz oszczędności środków muzycznych – przypomina budynek, który ogląda się nie tylko od zewnątrz, ale również od wewnątrz. Jedynie poprzez wejście w głąb jego utworów, odkryjemy cechy i elementy, które nieustannie wzbudzają fascynację u jego słuchaczy. Ten fenomen Panufnika odnajdziemy również w książce Panufnik. Architekt emocji (PWM, 2014).

Okładka książki B. Bolesławskiej-Lewandowskiej, pt. Panufnik. Architekt emocji. Na okładce twarz kompozytora
Okładka książki B. Bolesławskiej-Lewandowskiej, pt. Panufnik. Architekt emocji

Dwanaście rozmów z artystami i osobami związanymi z Andrzejem Panufnikiem przeprowadzonych przez Beatę Bolesławską-Lewandowską (obecnie najważniejszą badaczkę Panufnika w Polsce), ukazuje różne spojrzenia na kompozytora. Poznajemy go jako męża, ojca, przyjaciela, muzyka, przede wszystkim zaś jako człowieka ciepłego oraz serdecznego, który mimo łagodnego i zrównoważonego charakteru, wyróżniał się wspaniałym poczuciem humoru. W wielogłosowej opowieści o kompozytorze nie ma przesadnego pietyzmu czy wzniosłości, które zwykle towarzyszą narracji o artystach cieszących się powszechnym uznaniem, ponieważ „wielkość” nie jest miarą reprezentującą Panufnika jako człowieka. Geniusz artysty tkwi w jego twórczości, co potwierdzają świadectwa osób, które nigdy nie poznały kompozytora osobiście, a szczerze pokochały jego muzykę.

Każdy z rozmówców tworzy zupełnie inną narrację, jednak książka oparta została na kilku leitmotivach, do których Bolesławska-Lewandowska konsekwentnie powraca, dzięki czemu całość odznacza się logicznym przebiegiem. Autorka pyta między innymi o pierwsze spotkanie z Panufnikiem i jego muzyką, ulubiony utwór oraz trudności wykonawcze, dając czytelnikowi możliwość zapoznania się z różnymi punktami widzenia na jeden temat. Wśród poruszanych wątków nie zabrakło także problemów, które ciągle wzbudzają kontrowersje w dyskursie muzykologicznym, a zatem stosunek Panufnika do Polski, ucieczka z kraju, relacja z władzami komunistycznymi, przyjaźń z Witoldem Lutosławskim czy „odcięcie się” od ojczyzny w czasie pobytu w Wielkiej Brytanii. Tak liczne wypowiedzi umożliwiły zburzenie wielu stereotypów, które powstały wokół postaci Panufnika, ale również ukazały kompozytora zupełnie z innej strony, czego próżno byłoby szukać w autorskiej autobiografii artysty, np. w jaki sposób zaszkodził swojej córce w podczas studiów, albo czemu nie lubił słuchać muzyki w samochodzie. Ponadto książka nie pozostawia cienia wątpliwości, że to właśnie jego dzieła są największą siłą, która przyciąga i oczarowuje jego słuchaczy, urzekając pięknem zaklętym w szczegółach, ponieważ jak mawiał sam kompozytor – „mniej znaczy więcej”. Rozmówcy opowiadają o muzyce Panufnika w tak niezwykły i przekonujący sposób, że ma się ochotę natychmiast włączyć wszystkie utwory, a następnie wysłuchać ich z wielką uwagą.

/ Niekwestionowany „numer jeden” wśród utworów kompozytora, czyli Sinfonia sacra (1966), napisana na uroczystość millenialnej rocznicy przyjęcia przez Polskę chrześcijaństwa. /

Warto dodać, że publikacja jest wzbogacona o interesujący wstęp Adama Zagajewskiego, opisującego los twórców podczas emigracji. Dla jednych Andrzej Panufnik może być tylko znanym, polskim kompozytorem, dla innych jest również ważną postacią związaną z uchodźstwem – szczególnie istotnym zjawiskiem w dziejach kultury polskiej. Zagajewski we właściwy sobie, wnikliwy sposób zestawia sylwetkę emigracyjną Panufnika z Czesławem Miłoszem, próbując odszukać w ich losach związku, pewnej nici spajającej historie wszystkich osób, które zdecydowały się wyjechać z Polski w czasie komunizmu.

Panufnik. Architekt emocji to niewątpliwie książka, którą z równym zainteresowaniem przeczyta muzykolog, meloman, a także osoba nieznająca postaci Andrzeja Panufnika. Lektura obowiązkowa dla tych, którzy zapoznali się z Autobiografią kompozytora i pragną dowiedzieć się o artyście czegoś więcej.

Dobrochna Zalas


Obraz w tle: Andrzej i Camilla Panufnikowie z psem Kasią; Twickenham 1964 [źródło: http://panufnik.polmic.pl/index.php/pl/miejsca/wielka-brytania/82-twickenham%5D

Pełna zawartość numeru 19.

Advertisements

Autor

Dobrochna Zalas

Z wykształcenia muzykolog, z zamiłowania słuchaczka i czujna obserwatorka sztuki. Jej zainteresowania oscylują wokół historii muzyki XX wieku do czasów współczesnych, ze szczególnym uwzględnieniem utworów scenicznych. Przypatruje się kontekstom i relacjom miedzy sztukami – bez uwzględniania granic.

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s