She’s got rhythm!

Krystyna Durys to wokalistka, która wie, jak zadebiutować. Brzmi banalnie, ale fakt jest taki, że jej wydany jesienią album Tribute to Ladies of Jazz to płyta, której po prostu nie chce się wyłączać. Tribute to wyzwanie. Sięganie po dobrze znane i cenione standardy to jednocześnie pójście na łatwiznę i skok na głęboką wodę. Tak samo łatwo, jak i trudno jest coś „zepsuć”. Trudno, bo nawet jeżeli wyszło źle, to wciąż ten sam lubiany utwór. Łatwo, bo przecież kto nie ma swojego ulubionego wykonania, do którego porównuje każde kolejne, w większości okazujące się jednym wielkim fiaskiem?

Krystyna Durys doskonale wie, o co w tribucie tak naprawdę chodzi. Świadoma ryzyka związanego z wzięciem na barki debiutu wydanego w tej wyjątkowej konwencji, poradziła sobie z nim bez zarzutu. A powody, dla których owych zarzutów brak, są dokładnie trzy. Zanim jednak o nich, kilka słów o niej. Swój wokalny warsztat kształciła między innymi u Doroty Miśkiewicz i Grażyny Łobaszewskiej. Nim w 2012 roku zaczęła koncertować ze swoim zespołem, występowała na scenach trójmiejskich klubów jazzowych i podczas gdańskiego cyku Jazz nad Mołtawą. Współpracowała z Riverboat Ramblers Swing Orchestra i swingowym zespołem Take It Easy. W 2014 roku zdobyła I nagrodę na 44. Międzynarodowym Festiwalu Jazzu Tradycyjnego w Iławie. Rok 2016 zaowocował jej debiutancką płytą. Co sprawia, że naprawdę warto po nią sięgnąć?

Powód pierwszy: głos. Charakterystyczny i intrygujący. Czasem głęboki i chropowaty jak u Elli Fitzgerald, czasem aksamitny i jasny jak u Sarah Vaughan. Nie ma dwóch utworów, w których brzmiałby identycznie. Przemyślane, ale nie przekombinowane interpretacje idealnie uchwycają esencję każdego ze standardów. Lekkość i wdzięk (I Got Rhythm), pełna humoru zadziorność i charakter (I’d Rather Be Burned As A Witch) czy słodka, ale niezbyt naiwna uczuciowość (Never Let Me Go) to tylko niektóre z odsłon, jakimi raczy nas Durys na swojej płycie.

Powód drugi: zespół i goście specjalni. Nahorny, Dyakowski, Majewski, Staroniewicz… To nie są nazwiska zwiastujące płytę, jakich wiele. Otwierające całość Caravan już na wstępie przedstawia słuchaczowi jazzową sekcję dętą z prawdziwego zdarzenia. Świetnie zgraną i urzekającą swoim intensywnym, choć wyważonym brzmieniem. Our Love Is Here To Stay to utwór, w którym przeplatające się z kwartetem smyczkowym solówki Nahornego na zmianę dialogują i dopełniają główną linię wokalu. Stylizowane na latino jazz  I Want To Be Evil jest najlepszym dowodem na to, jak różnorodne potrafi być brzmienie zespołu Durys. Zespołu, który – wielobarwny jak ona sama –  aż kipi od twórczej inwencji. Saksofonowe solo Janka dodaje całości tej kompozycji wyrazistości i pikanterii.

Powód trzeci: królowe jazzu. Ella Fitzgerald, Billie Holiday, Sarah Vaughan, Nina Simone, Natalie Cole, a do tego jeszcze Ertha Kitt, Shirley Horn i Anita O’Day. To właśnie ich wykonania wybranych standardów zapisały się na stałe w historii jazzu XX wieku i to właśnie im Durys postanowiła złożyć zasłużony hołd. Z tak doskonałego repertuarowego źródła inspiracji po prostu musiało wypłynąć coś dobrego.  

Making of Krystyna Durys Tribute To Ladies Of Jazz

Do wejścia w posiadanie tej płyty zachęcam każdego, kto ceni sobie niebanalny wokal, świeże spojrzenia na znane wszystkim historie i niepowtarzalny klimat ponadczasowych standardów.

Udał się pani ten debiut, pani Durys!

Marta Szostak

 

Advertisements

Autor

Marta

Absolwentka kulturoznawstwa i studentka muzykologii. Entuzjastka obserwowanej rzeczywistości. Fanka krytyków muzycznych z prawdziwego zdarzenia. Pisze dużo i chętnie, a o muzyce to już zwłaszcza. Interesuje się jazzem, muzyką rozrywkową oraz socjologią i estetyką muzyki.

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s