Wyjazd za granicę uczy pokory – rozmowa z Wojciechem Jurkiewiczem

Aleksandra Bliźniuk: Czemu zdecydowałeś się studiować w Danii? Czy to ważny ośrodek muzyczny dla gitarzystów?

Wojciech Jurkiewicz: Decyzja o studiach w Danii podyktowana była działalnością w ramach Erlendis Quartet, bo to razem z kwartetem zostaliśmy przyjęci na podyplomowe studia z muzyki kameralnej. Zależało nam szczególnie na tym, żeby po studiach solowych znaleźć spokojne miejsce, gdzie będziemy mogli rozwijać swoje umiejętności i poszerzać wiedzę, a za mentora oprócz gitarzysty, mieć kogoś z gitarą niezwiązanego, ale doświadczonego w pracy wewnątrz kwartetu smyczkowego lub tria fortepianowego. Ponieważ jeszcze w czasach „przedkwartetowych” myślałem o studiowaniu za granicą, zgodziłem się.

13643980_1225718910781376_1527610819_n
Wojciech Jurkiewicz, fot. Ksenia S. Photography

U kogo się uczysz? 

U Tima Frederiksena, byłego prymariusza Danish String Quartet oraz u Jespera Sivebaeka, 1/2 Scandinavian Guitar Duo.

Jak wygląda system kształcenia w Duńskiej Królewskiej Akademii Muzycznej? Czy podobnie jak w Polsce uczelnia ma swoje wydziały?

Uczelnia administracyjnie skonstruowana jest podobnie jak Akademia w Poznaniu, gdzie studiowałem licencjat i magisterkę, jednak jest kilka różnic. Wśród tych na plus wymieniłbym mnogość oddziałów zajmujących się sprawami wspólnymi dla wszystkich studentów (brak typowych dziekanatów, a raczej biura marketingu, finansów, studiów zagranicznych itp.), oraz obecność „portierki”, której kompetencje daleko wykraczają poza rozdawanie kluczy do sal, a raczej koncentrują się na rozwiązywaniu doraźnych problemów i kierowaniu petentów do właściwych dla ich sprawy biur.

Wśród tych na minus? Święty czas „frokostu” – przerwa w pracy biur, ok. 12-14, gdzie wszyscy udają się na lunch i nie ma szans nic załatwić.

Różnice są widoczne, jednak po bliższym przyjrzeniu się tematowi. Dania jest lepiej zorganizowana, brakuje mi tylko czasami ludzkiego podejścia do problemów studentów, zamiast bezwzględnego przestrzegania przepisów (które są mimo wszystko bardziej przejrzyste w Danii).

Czy dostrzegasz jakieś znaczące różnice między studiowaniem w Polsce a w Danii?

Mój program studiów jest zupełnie inny, stąd dostrzegalne różnice, ale nie jestem w stanie porównać studiowania muzyki kameralnej i pracy solistycznej, bez względu na uczelnię i jej lokalizację.

Czy na uczelni jest wielu Polaków?

Wielu i ciągle przybywają nowi. Kopenhaga stała się popularnym kierunkiem w ostatnich latach. Gros studentów z Polski studiuje też na Rytmiksskole, czyli Jazzowej odmianie Akademii Muzycznej. Dania to też mały kraj, więc często spotyka się odwiedzających Kopenhagę Polaków studiujących w Odense lub w Aarhus.

Co dał Ci wyjazd za granicę? Czy poleciłbyś studiowanie w Danii innym instrumentalistom? 

Wyjazd za granicę uczy pokory i odpowiedzialności oraz pozwala poszerzyć wiedzę o świecie i kulturze w innych krajach. Już samo to dużo daje. Z muzycznej perspektywy też nie ma na co narzekać. Kadra profesorska jest profesjonalna i zaangażowana w pracę ze studentami, jest dużo projektów orkiestrowych i okazji do koncertowania, również poza uczelnią. Cena tego jest jednak wymierna, tęsknota za ojczystą kulturą doskwiera, nauka języka (bardzo trudnego w wymowie) jest żmudna, a dla niektórych względy finansowe również mogą nastręczyć problemów (studia są bezpłatne, ale Dania to wyraźnie droższy kraj niż Polska). Mimo wszystko, jeżeli ktoś czuje się na siłach, powinien spróbować. Zawsze można przecież wrócić. :)

Dziękuję za rozmowę!


Wywiad powstał w ramach cyklu „Otwarci na muzyczny świat – mini wywiady przez różne kraje”. Pozostałe wywiady z serii:

  1. Londyn, miasto sprzeczności – rozmowa z Aleksym Korniczem.
  2. Wartość wielokulturowości – rozmowa z Katarzyną Zimińską.
  3. Umysł otwarty na całe bogactwo muzyki i sztuki – rozmowa z Magdaleną Langman.
  4. Światowy poziom wykonawczy – rozmowa z Bartłomiejem Milerem.
Reklamy

Autor

Aleksandra Bliźniuk

Absolwentka szkoły muzycznej II stopnia im. Feliksa Nowowiejskiego w Gdańsku w klasie fortepianu. Absolwentka muzykologii poznańskiej. Interesuje się muzyką polską XX wieku oraz zagadnieniami z zakresu estetyki i socjologii muzyki.

6 myśli na temat “Wyjazd za granicę uczy pokory – rozmowa z Wojciechem Jurkiewiczem”

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s