Okładka albumu "Jazz" Maciej Fortuna Trio

Pomysł Fortuny na „Jazz”

Po zabarwionym folkiem, improwizacyjnym i zadziornym interludium – Zośce – Maciej Fortuna wydaje kolejny album. Tytuł albumu już określa jakie powinno być nastawienie słuchacza do nowego krążka. Zośka zapraszała do zabawy i tańca, Jazz wydaje prosty i jednoznaczny komunikat – Teraz gramy na poważnie. Teraz gramy Jazz.

Pierwsze dwa utwory – żebra żubracicha kuna – są spokojne i stonowane. Delikatne elektroniczne dźwięki stanowią tło do grającej „poszatkowaną” melodię trąbki, ledwie wyłaniającej się z tła. Trzeci utwór – taniec wiewióra – przynosi odmianę, atakując słuchacza mocnym groovem i „pijaną” melodią trąbki  – jakby wybitą z rytmu i z dźwięku – nagle wskakującą na wspólne tory z perkusją i kontrabasem. Czwarte z kolei homo naledi to snująca się, oniryczna ballada, wprowadzająca rozluźnienie po poprzednim utworze, oparta na niezwykle ciekawych partiach solowych kontrabasu i trąbki. Przepiękne wejścia Fortuny na długo zostaną mi w pamięci. Kolejne resume (raz piąty)for alice są utrzymane w podobnym charakterze, swobodnie płynących ballad z solówkami.

W przedostatnim utworze adelajda czuć lekki radosny powiew – niemalże jak z muzyki reggae – przemieniający się w wicher popisu solowego trąbki, o przetworzonym, charczącym brzmieniu, dając przedsmak tego, co nastąpi dalej. Ostatni utwór – baba – to rasowy jazzowy kawałek o wyraźnym, chwytliwym temacie, rozwijanym w trakcie utworu. W pewien sposób przypomina mi – chociaż nie przepadam za takimi porównaniami – twórczość Herbiego Hancocka, zarówno przez charakterystyczną melodię, jak i całościowe brzmienie.

W „Jazzie” ujęły mnie zarówno kompozycje same w sobie, jak i pomysł na cały album. W nienachalnej grze muzyków odczuwalny jest nacisk raczej na spełnienie konkretnej myśli muzycznej niż popisowe granie. Utwory ułożone są nieprzypadkowo, łączą się, wzajemnie do siebie nawiązują i rozwijają wprowadzone rozwiązania brzmieniowe, melodyczne lub rytmiczne. Elektroniczne brzmienie dodaje całości koloru i w głównej mierze buduje ten senny, relaksujący nastrój. Nastrój ten często burzony jest przez nieco żywsze melodie lub  nagłe zmiany rytmu, co nie pozwala słuchaczowi na przerwanie skupienia.

Jazz składa się z 8 utworów, łącznie dając niespełna 31 minut muzyki. Czas trwania tej płyty jest zdecydowanie za krótki. Jest to album przemyślany, w którym umiejętności muzyków uwydatniają się poprzez świetną budowę nastroju oraz błyskotliwe operowanie tempem i rytmem. Kompozycji Macieja Fortuny dobrze się słucha, doskonale relaksują, ale nie są przy tym ani trochę mdłe. Jest to zdecydowanie jedna z moich ulubionych płyt, do której będę powracał jeszcze nie raz.

Informacje o albumie Jazz.

Paweł Kujawiak

Reklamy

Autor

PanPaweł

Zainteresowany wszystkim, poszukujący inspiracji wszędzie. Lubi poznawać i tworzyć. Zawsze stara się zrobić lepiej, niż potrafi.

Jedna myśl na temat “Pomysł Fortuny na „Jazz””

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s