Byle w dobrą stronę

W ciągu trzech lat zdobył kilkanaście nominacji, a połowę z nich wygrał (w tym 4 Fryderyki 2014, TOPtrendy 2014, „Mateusz” 2013). Po zwycięstwie w programie X-Factor skutecznie przebijał się na polskiej scenie muzyki popularnej, przesiadując na pierwszych miejscach list przebojów w polskich radiach. Wydał 3 albumy (2 solowe i jeden w zespole), a krytycy, pomimo różnych opinii są zgodni w jednym, że Dawid Podsiadło nie ma w tej chwili konkurencji na polskim rynku muzyki popularnej.

Nigdy nie jest pewne, że po wygraniu muzycznego talent show, jego zwycięzca osiągnie sukces. Niestety, obiecujący muzycy po pierwszym bumie sprowokowanym popularnością programu telewizyjnego, szybko popadają w niepamięć. Oczywiście wielu z nich odnajduje się w niszach lub odkrywani są na nowo po pewnym czasie, jednakże początkowy potencjał zostaje niewykorzystany.1 W przypadku Dawida Podsiadło jest inaczej. Debiutancka płyta solowa Comfort and Happyness została ciepło przyjęta i dzięki niej Podsiadło zdobył liczne nagrody (m.in. za debiut roku, artystę roku, piosenkę roku…). Do tej pory sprzedano jej ponad pół miliona sztuk, dzięki czemu osiągnęła status diamentowej płyty. Drugi album solowy Annoyance and Dissapoitment, wydany w listopadzie ubiegłego roku, już zyskał status płyty platynowej (ponad 100 tysięcy sprzedanych egzemplarzy), a promujący singiel W dobrą stronę wciąż utrzymuje się na pierwszych miejscach list (np. LP3). Podsiadło angażuje się także w inne projekty, a największym i wydaje się, że równoważnym solowej działalności, jest jego macierzysty zespół Curly Heads. W październiku 2014 roku muzycy wydali debiutancki i jak na razie jedyny oficjalny album (także doceniony), poza tym grali koncert na ubiegłorocznym Open’er Festival. Poza działalnością artystyczną, Podsiadło prowadzi także autorską audycję w Czwórce. Ogólnie, Dawid Podsiadło jest bardzo aktywny na polskiej scenie muzycznej, a jego kariera idzie do przodu.

Nasz brytol

Twórczość Dawida Podsiadło oraz Curly Heads klasyfikowana jest jako alternatywny rock i porównywana do brytyjskich wzorców pokroju Coldplay czy Radiohead. To porównanie często pojawia się jako zarzut, choć według mnie w jego muzyce jest zdecydowanie więcej Podsiadło niż Chrisa Martina czy Toma Yorka. Podsiadło dominuje nad muzyką, stanowiącej raczej tło dla jego wypowiedzi, niż równoważny elementu utworu. Jest to słyszalne zarówno w twórczości solowej, jak i w Curly Heads, a szkoda, bo dobry zespół konkurujący z głosem wokalnym o atencję słuchacza mógłby być doskonałym kierunkiem rozwoju. Dawid dobrze się przyjął na naszym podwórku i szybko z niego nie wyjdzie. W obliczu lichej i nieciekawej polskiej muzyki, z jaką mamy do czynienia w mass mediach (z czego dużo pochodzi od innych gwiazd talent show), Podsiadło jest miłą odskocznią. Zarówno Trójkąty i Kwadraty, jak i W dobrą stronę (single promujące odpowiednio Comfort and Hapyness Annoyance and Disappointment) nie są sztampowe i męczące, a przysłuchując się temu drugiemu, odnoszę wrażenie, że autor próbuje powiedzieć nam coś więcej.

I dobrze

Jak raczej zgodnie przyznają recenzenci i krytycy, Podsiadło jest ewenementem  na polskiej scenie muzycznej – tej wielkomedialnej, wysokonakładowej, wysokobudżetowej. Dobrym początkiem jest to, że jego obecność nie jest denerwująca, jak to często bywa (…włączamy niskie ceny…). Wizerunek enigmatycznego faceta o specyficznym żarcie, lekko głupkwatego (ale tak pozytywnie i zabawnie) jest bardzo świeży i oryginalny w naszym środowisku medialnym, ale przede wszystkim autentyczny i niewymuszony. Całość podparta jest naprawdę dobrym głosem, którym umie się posłużyć zarówno w mocniejszym graniu, jak i wtedy, gdy trzeba zbudować subtelny nastrój. Najważniejsze jest to, że w konfrontacji na żywo z publicznością wiele się nie zmienia (a wiemy doskonale, że różnie z tym bywa).

1, 2…

Za każdym razem, gdy słucham któregoś z albumów Podsiadło mam dwojakie odczucia. Z jednej strony doceniam jak bardzo udany to pop, a z drugiej strony nie mogę się oprzeć wrażeniu dziwnej monotonii i jednolitości. Słuchając pojedynczych utworów, nie jest to odczuwalne, ponieważ każdy jest sam w sobie dobry, jest „jakiś”. Niestety przy dłuższym odsłuchu bardzo jednorodna stylistyka kolejnych utworów sprawia, że płyty już w połowie stają się nużące i zaczynają gdzieś sączyć się w tle, nie zawracając głowy. „Jakieś” staje się „nijakie”. Odnoszę wrażenie, że Podsiadło na tych dwóch albumach tworzy sobie małe gniazdko, szufladkując się w danej stylistyce. Cały potencjał, jaki uzyskał swoim debiutem, rozmywa się w szeregu zbyt podobnych utworów, mdłych melodii i muzycznego tła. Bardzo trudno jest mi opisywać tę negatywną stronę, ponieważ jest tam dużo elementów ciekawych, a ogólna przyjemność ze słuchania jest spora, jednakże pomimo częstych odsłuchów, nie potrafię przypomnieć sobie żadnego z utworów. Taka łyżka (łyżeczka) dziegciu w beczce Podsiadłego miodu zmusza mnie do wyrażenia głębokiej nadziei, że w ciągu rozwoju kariery jego twórczość się nieco zróżnicuje i poszerzy swój wachlarz muzyczny. Na kolejnych albumach liczę na więcej pazura.

Co dalej?

Dawid Podsiadło to taka cudowna iskiereczka nadziei, że polska muzyka popularna może zyskać na jakości i nie stracić na słupkach sprzedaży. Jest ciekawą i mam nadzieje, że będzie istotną postacią na naszym rynku muzycznym. Liczę na to, że w przyszłości stanie się muzyczną marką jak Kazik czy Nosowska. Początkowy wiatr w żaglach kariery jest gwałtowny i silny, ale też nie do okiełznania. Jeśli Podsiadło nie da się mu ponieść, tylko go ujarzmi, to zawędruje bardzo daleko.

PanPaweł


  1. Na ile jest to problem nie najlepszej kondycji polskiego rynku muzycznego a na ile samych muzyków to zagadnienie na zupełnie inny artykuł.

Zdjęcie: Dawid Podsiadło, Rocket Festiwal 2014, autor: Adam Kliczek, http://zatrzymujeczas.pl

Pełna zawartość numeru.

Reklamy

Autor

PanPaweł

Zainteresowany wszystkim, poszukujący inspiracji wszędzie. Lubi poznawać i tworzyć. Zawsze stara się zrobić lepiej, niż potrafi.

2 myśli na temat “Byle w dobrą stronę”

  1. Ale żebym mogła tu przeczytać o tak dobrze znanemu mi Dawidzie… i to tutaj… nie spodziewałam się! :D

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s