O laboga, to Łejery!

Poznański styl życia czający się gdzieś pod skórą mieszkańców stolicy Wielkopolski jest przytłaczający. Kłopoty i skandale skrzętnie ukrywane pod pozorem idealnego porządku, niewygodne historie zamiatane pod dywan. Mania zewnętrznego ładu i kilka innych cech odziedziczonych po pruskim zaborze. Poniemiecki sznyt. Za dużo tu hipokryzji i pruderii. To miasto zasłoniętych firanek, jak mówił o nim reżyser – Filip Bajon. Ma to wpływ na życie kulturalne miasta, na sztukę. Ta broni się jednak jak może i czasem ze ściśniętym gardłem, ale jednak mocnym głosem wyraża swoje emocje.

Nie będzie to tekst o spektaklach Teatru Nowego, które odważnie i mądrze rozprawiają się z trudnymi tematami („Mokradełko”, „Prezydentki”, czy gościnny „Po co psuć i tak już złą atmosferę”), nie będzie to tekst o protestach przeciw zdjęciu spektaklu „Golgota Picnic”, ani o wyborze na dyrektora artystycznego Teatru Polskiego Macieja Nowaka. Będzie o szkole, która mnie wzrusza i przejmuje. Będzie to tekst o ludziach, którzy uczą demokracji od podstaw, uczą się mówić głośno i z poszanowaniem Innego, a co więcej, robią to za pomocą sztuki! Będzie to tekst o Republice Łejerskiej.

Krótka historia Republiki Łejerskiej

Wszystko zaczęło się od zespołu teatralnego Łejery, który powstał w 1975 roku w Poznaniu z inicjatywy Jerzego Hamerskiego. Piętnaście lat później powstała szkoła, a konkretnie „Teatralna zerówka”. Od 1995 roku, kiedy skromny, dotychczasowy lokal szkoły przestał wystarczać, zaczęto myśleć o budowie nowej szkoły. Ta przyjechała aż z Holandii, podarowana przez holenderski Caritas. W 1996 roku zaczęła działać pełną parą.1

Dziś Łejery to Zespół Szkół nr 4 w Poznaniu, a ich projekty teatralno-muzyczne uczą i zachwycają publiczność, nie tylko poznańską. Zanim przejdę do tych projektów chciałabym napisać o niezwykle „nieszkolnej” atmosferze tego miejsca i o tym co znaczy „Republika Łejerska”.

Autor: MOs810 (Praca własna) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], Wikimedia Commons
Teatr Łejery. Autor: MOs810 (Praca własna) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)%5D, Wikimedia Commons

Szkoła realizuje swój własny program autorski, którego autorami są Elżbieta Drygas i Jerzy Hamerski. Podstawowym założeniem programu jest wychowanie oparte na obcowaniu ze sztuką, zabawa w teatr, jako sposób na poznawanie siebie, drugiego człowieka i otaczającego świata. Ta zabawa w teatr często nie jest tak dziecinna jakby można było przypuszczać, a spektakle, które są wynikiem tej zabawy, wystawiane są na Scenie Wspólnej. To co odróżnia Łejery od „zwykłej” szkoły to przekonanie jej współtwórców (dzieci, rodziców i nauczycieli) w siłę demokracji. Dlatego też Republika Łejerska ma swoją Małą Konstytucję, w preambule której obywatele Republiki wyrażają swoje oczekiwania wobec szkoły:

MY, UCZNIOWIE chcemy, by nauka w szkole zapewniając nam wysoki poziom wiedzy i umiejętności, jednocześnie była dla nas w jak największym stopniu radością, a nie stresem. Chcemy, aby szkoła dobrze przygotowała nas do życia w świecie dorosłych, by była dla nas drugim domem, bezpiecznym i przyjaznym i żeby nie brakowało w niej rozrywki. Chcemy, żeby szkoła była tolerancyjna wobec naszych poglądów i zainteresowań.

MY, NAUCZYCIELE chcemy tworzyć szkołę bezpieczną, w której uczniowie nie boją się nas, a my – nie boimy się uczniów i rodziców; szkołę mądrą, w której nauka staje się sposobem rozwoju uczniów i nauczycieli, w której dzieci uczą się po to, by wiedzieć, umieć, by zdobywać kompetencje do pracy wykonywanej z radością. W takiej szkole motywacją do nauki nie ma być rywalizacja, zdobywanie za wszelką cenę najlepszych ocen, czy spełnianie czyichś oczekiwań. Chcemy tak wychować naszych uczniów, by byli wrażliwi na drugiego człowieka, na sztukę i przyrodę, by znali i lubili siebie, radzili sobie ze sobą i ze światem, by dążyli do własnego rozwoju, byli mądrzy, samodzielni i odważni.

MY, RODZICE chcemy pomagać w tworzeniu przyjaznej szkoły dla naszych dzieci – miejsca ich wszechstronnego rozwoju, gdzie dla zdobycia potrzebnej im wiedzy dzieci nie będą musiały przeżywać strachu i upokorzeń, gdzie natomiast zyskają wiarę w siebie i w swoje możliwości, w całej pełni zdołają rozpoznać i wyrazić swoją osobowość, wykorzystać swoją naturalną chłonność, ciekawość świata i inteligencję. Chcemy, by w takiej szkole nasze dzieci nauczyły się cenić wiedzę i poznały sposoby jej zdobywania. Chcemy, by umiały się uczyć. Mądra i dobra szkoła ma nam pomóc w wychowaniu mądrych i dobrych ludzi – optymistycznych, śmiałych, tolerancyjnych i pełnych twórczej energii oraz dobrej woli, słowem – ludzi wolnych2

Masz prawo

Sztuka dziecięca nie musi być infantylna, kiczowata, nie musi traktować o różowych księżniczkach i jednorożcach. Nie musi przemawiać językiem pełnym zdrobnień i uproszczeń. Ale też, co ważne, dobrze kiedy nie jest nachalnie dydaktyczna. Może opowiadać o rzeczach trudnych, nawet dla dorosłych! O rzeczach ważnych i potrzebnych. Nieprawdą jest, że czasy wymusiły zmianę tematyki sztuki dziecięcej. Wydaje mi się, że jako społeczeństwo jesteśmy coraz bardziej świadomi i coraz chętniej traktujemy dzieci i młodzież poważnie. Społeczność tworząca Łejery realizuje odważne i mądre projekty. Nie boi się dialogu, który coraz częściej staje się wartością o statusie zagrożonym.

W piosence Masz prawo do swych praw to dziecięce, „słabe” głosy śpiewają o prawach dziecka: do prywatności, ochrony przed wyzyskiem (także seksualnym),  ochrony przed dyskryminacją i wielu, wielu innych. Łejerskie dzieci w krótkim protest-songu wyrażają swój sprzeciw wobec łamaniu tych praw, bo w końcu są „jednymi z nas”, a zespół mądrych i wrażliwych ludzi buduje w nich tę wiedzę. Piosenka ta nawiązuje do idei pedagogiki korczakowskiej (tak jak program autorski pedagogów szkoły), która szczególnie uwrażliwiona jest na temat emancypacji dziecka. Jednocześnie utwór, którego słowa napisała Emilia Waśniowska, a muzykę Mariusz Matuszewski, spełnia wszystkie kryteria sztuki dziecka. Łatwa, wpadająca w ucho melodia oraz rymy w warstwie tekstowej są obecne chyba we wszystkich piosenkach dla dzieci, jednakże mało które z nich poruszają tak wartościowe tematy.

Szczególnie aktualna, szczególnie dziś, zdaje się być piosenka Masz prawo być inny. Parafrazując Zygmunta Baumana napiszę, że moralność nie jest przepisem na wygodne piosenki. Wobec Łejerskich piosenek trudno przejść obojętnie. One nie są wygodne, nie opowiadają o idealnym dzieciństwie, o dobrym, utopijnym świecie, w którym każdy szanuje swoje i cudze życie. Ta piosenka wierci dziurę w brzuchu i zachęca do przemyśleń oraz rozmowy.

Łejery to słowo pochodzące z poznańskiej gwary, oznaczające zawołanie „o rety!, o jejku!, o laboga!”. Moje pełne zachwytu zadziwienie nad tą szkołą, jej uczniami, ich rodzicami i pedagogami, kończę słowem, na które jako poznanianka z zamiłowania, mogę sobie pozwolić – łejery, ale polska szkoła może być cudowna! Bo tu, gdzie za firanką skrywa się nie zawsze przyjemne sprawy, czasem ktoś zupełnie odsłoni nasze okna i głośno zaśpiewa „nie rób mi świństwa, w środku dzieciństwa!”.

Aleksandra

PS Przedstawiłam tylko namiastkę łejerskich piosenek. Po resztę warto udać się  na Scenę Wspólną, jak i na kanał youtube. Jestem ciekawa czy ktoś z Was chodził do tej szkoły? Jakie macie o niej opinie?


1. http://szkola.lejery.pl

2. Ibidem.

Pełna zawartość numeru.

Reklamy

Autor

Aleksandra Bliźniuk

Absolwentka szkoły muzycznej II stopnia im. Feliksa Nowowiejskiego w Gdańsku w klasie fortepianu. Absolwentka muzykologii poznańskiej. Interesuje się muzyką polską XX wieku oraz zagadnieniami z zakresu estetyki i socjologii muzyki.

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s