Śmiech na sali… zabaw

W te wakacje byłam w hotelu, który pretenduje do jednego z najlepszych w pewnej części Polski. Luksus, nowoczesność, niebanalność i niezwykła atmosfera, to tylko nieliczne epitety, którymi szczyci się ten obiekt. Z jednym mogę się zgodzić – na pewno jest niebanalny, w jakim bowiem hotelu dzieciom w wieku 2-11 lat puszcza się taką muzykę? Oczywiście wszystko pod okiem wykształconych animatorek. Bawmy się dzieci, o lala, sexy lady, let’s not recover from the hangover! Leggo!

W sali zabaw widziałam jak dziewczynka, lat 5, koloruje misia Puchatka śpiewając pod nosem:

Can I try it baby? You don’t have to be shy,
You seem to be on your own, and I’m wondering why
Show me all that you’ve got, do it for me
I love you round, round, round, round ’cause you’re so sexy.

Zdziwiłam się z jakim poprawnym i pięknym akcentem śpiewa tę piosenkę, więc zapytałam czy wie, co znaczą te słowa. „Tak proszę pani, to rozmowa chłopca i dziewczynki”.

Tak moi drodzy, to rozmowa chłopca i dziewczynki – tfu! – monolog chłopca, mężczyzny na sali zabaw w hotelu, gdzie ludzie płacą duże pieniądze, by zostawić swoje dzieci pod opieką odpowiednio przygotowanych osób. Kiedy wracają po swoje pociechy, otrzymują laurki z Kubusiem Puchatkiem oraz piosenki, najczęściej z układami tanecznymi. Różne piosenki, bo  znajdą się wśród nich takie, które uczą literek, seksizmu w różnych językach, koordynacji ruchowej rączek i nóżek, kręcenia biustem (?!) i pupą, kolorów, liczb, a przede wszystkim rozmów chłopców z dziewczynkami oraz monologów wypowiadanych przez gwiazdy… Ale to w końcu Gangam Style. „You know what I’m saying”. Dzieci też wiedzą, ponieważ znają świetnie języki obce. Wiele języków, ale angielski to przecież podstawa. Więc czyżby wykształcone panie opiekunki nie znały uniwersalnego języka ludzkości? A może to brak smaku i wyczucia w miejscu, które oferuje doskonały wypoczynek? Może to wakacje oraz pociągający nastrój bezmyślności? Czego oczy nie widzą! Czego uszy nie słyszą!

* * *

Wkładajmy tę sieczkę ludziom już od najmłodszych lat, zastąpmy dobrą muzykę dla dzieci bezwartościową papką, w końcu i tak kiedyś się z nią zetkną. Zróbmy to szybko i bezboleśnie, niech dzieci, rodzice, dorośli, słowem cała Polska nasza słucha jednej i tej samej brei.

Dziś szczęśliwego końca nie widzę.

Aleksandra Bliźniuk

Advertisements

Autor

Aleksandra Bliźniuk

Absolwentka szkoły muzycznej II stopnia im. Feliksa Nowowiejskiego w Gdańsku w klasie fortepianu. Absolwentka muzykologii poznańskiej. Interesuje się muzyką polską XX wieku oraz zagadnieniami z zakresu estetyki i socjologii muzyki.

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s