Z dedykacją dla muzyki

Nie ma na ziemi człowieka,[1] który nie ma swojego (jednego lub kilku) ulubionego utworu. Myślę, że mniejsza część ludzkości jest wstanie wskazać ulubiony obraz, poemat, książkę czy też rzeźbę (tudzież- instalację). Ciekawą sprawą jest łatwość przyjmowania formy sztuki, jaką jest muzyka (jako przyjemność estetyczną). Już od niemowlaka potrafimy odróżnić muzykę, ujednoliconą strukturę dźwięków, od mowy. Silniej też reagujemy na muzykę instrumentalną, a zanim nauczymy się wymawiać słowa, potrafimy nucić proste melodie.[2] Co więcej, nie jest ona domeną wyłącznie ludzką. Pomijając najbardziej oczywiste ptaki, których sposobem komunikacji jest śpiew, reagują na nią także psy, koty czy krowy[3] oraz cały rząd naczelnych człekokształtnych. Wierzy się, że rośliny lepiej kwitną, gdy „słuchają” określonej muzyki.[4] Jednakże tylko (a może właśnie nie tylko?) człowiek potrafi związać się z muzyką na poziomie emocjonalnym.

Ta cecha jest w istocie bardzo interesująca. Co powoduje, że potrafimy przypisać uczucia do czegoś tak abstrakcyjnego jak muzyka? Moją ciekawość zaspokaja teoria warunkowania lub stosując wiele mówiącą nazwę – „Kochanie, grają naszą melodię”. Według niej, ładunek emocjonalny niesiony przez utwór nie jest tak istotny jak kontekst, w którym tenże usłyszeliśmy.[5] To wedle tej teorii, mam złe skojarzenia podczas słuchania albumu (właściwie to już go nie słucham) „Load” zespołu Metallica, a album No quater, duetu Jimmy’iego Page’a i Roberta Planta, kojarzy mi się z dobrymi czasami dzieciństwa, pomimo tego, że wydźwięk emocjonalny obu płyt jest całkowicie inny względem moich odczuć. Do wyjaśnienia istoty teorii warunkowania nie potrzeba wielu trudnych i skomplikowanych definicji. Jestem przekonany, że każdy człowiek posiada zasób takich utworów, które wywołują w nim określone reakcje i przypomina różne zdarzenia. Te przyjemne i nieprzyjemne. Nieco trudniejsze jednak jest wyjaśnienie w jaki sposób potrafimy wyczuć ładunek emocjonalny płynący z samego utworu. Idąc dalej za Johnem Slobodą, osoby z tego samego kręgu kulturowego, mające styczność z danym fragmentem muzycznym po raz pierwszy, są zgodne co do jego charakteru. Wydaje to związane z wyuczonymi reakcjami na niektóre bodźce (szybki rytm pobudza, a wolny uspokaja, reagujemy też na brzmienie muzyki przez zastosowane w niej układy interwałów, skale, modusy, tonacje) oraz zrozumienie tekstu. Te czynniki doprowadzają słuchacza do fazy kognitywnej – zrozumienia tego co usłyszał, a ta pozwala na przejście do fazy afektywnej, czyli reakcji emocjonalnej zależnej od wielu czynników.[6]

Zdolność łatwego pobudzania i przywoływania afektów jest niewątpliwie najważniejszą cechą muzyki. Dzięki temu muzyka obecna jest w każdej kulturze, religii czy cywilizacji. Od wciąż dzikich plemion w dżunglach Ameryki Południowej i Australijskich pustyniach, po kraje Europy Zachodniej, od kultury hellenistycznej, po dzisiejszą globalną wioskę. Od chrześcijaństwa, islamu czy buddyzmu, aż po najmniejsze sekty. Wydaje się, że to właśnie z religią muzyka ma najwięcej styczności. Możemy przypuszczać, że już ludy pierwotne, modląc się do swoich bogów, wykorzystywały w swoich obrzędach elementy muzyki. Na pewno muzyka była stosowana w obrzędach starożytnych greków i rzymian. Za przykład mogą posłużyć nam obrzędy ku czci Dionizosa (Bakchusa), związane z piciem wina, tańcami i śpiewami ku jego czci lub sama postać boga Apollo lub muz, Euterpe, Melpomene, Polihymnii i Terpsychory, które symbolizują różne typy poezji łączące się z muzyką.[7] Epoka średniowiecza to dominacja muzyki religijnej. Kościoły były głównymi ośrodkami muzycznymi, a ona sama służyła dodaniu majestatu mszy oraz zbliżeniu się słuchaczy do boga. Przez wszystkie kolejne epoki muzyka kościelna była jednym z głównych rodzajów muzyki. Świadczy o tym mnóstwo mszy pisanych przez wielkich kompozytorów różnych epok – Josquin, Palestrina, Bach, Mozart…[8]

Wydaje się, że „trochę” racji miał Immanuel Kant, twierdząc w Krytyce władzy sądzenia, że muzyka niesie ze sobą tylko przyjemność zmysłową, estetyczną, lecz nie niesie ze sobą żadnych wartości intelektualnych. Lecz czy Kant ma rację pozycjonując muzykę na szarym końcu rankingu sztuk? Uważam (chociaż żaden ze mnie filozof), że to muzyka stoi na czele tego rankingu. Dzieje się tak za sprawą jej wszechobecności i mnogości zastosowań. W tym względzie bliżej mi do filozofów średniowiecznych, którzy łączyli muzykę z boskością. Ludzie tworzą muzykę do polowań i do uwznioślenia religijnych ceremoniałów. Poruszają się w jej rytmach w sposób mniej lub bardziej skoordynowany. Często towarzyszy nam przy poczęciu nowego życia, również jest nieodłącznym elementem placów budowy lub pisania kolejnego tekstu do pracy czy na studia. Niesie ze sobą o wiele więcej doznań niż jakakolwiek inna forma sztuki, nawet jeśli jesteśmy jedynie biernymi jej odbiorcami. Muzyka wpływa na nasze zachowania. Potrafi pobudzać nas do działania, a także jest całkowicie legalną i nieszkodliwą (w odróżnieniu od wielu innych) formą pozbycia się stresu czy złagodzenia bólu. Przez muzykę możemy zwiększać produkcję wielu hormonów, w tym endofriny – hormonu szczęścia, lub hormonów biorących udział w naszym systemie immunologicznym. Dzieje się to za sprawą połączeń nerwów słuchowych z wieloma innymi, przez co w odbiór muzyki zaangażowane są obie półkule mózgu.[9] Taki wpływ na człowieka jest uzasadniony naukowo, dzięki czemu powstał rodzaj terapii wykorzystujący muzykę – muzykoterapia.

Poza wspomnianymi zastosowaniami muzyki istnieją także inne, służące manipulacji człowiekiem w celu wywołania określonych efektów. Przykładem może być trans czy hipnoza. Pierwszy jest stanem religijnego (najczęściej) uniesienia, mającym przybliżyć człowieka do wyznawanego boga. Natomiast hipnoza jest szeroko wykorzystywana w wielu dziedzinach takich jak psychoterapia, walka z uzależnieniami czy nawet w kryminalistyce.[10] Jest to bardzo silne oddziaływanie na człowieka i muzyka bywa częścią rytuałów mających na celu wprowadzenie człowieka w taki stan. Inaczej wpływa na człowieka „jingiel” używany w spotach reklamowych, w radiu i telewizji. Przez szybkie „wpadanie w ucho” motywu muzycznego, łatwiej zapamiętujemy reklamującą się firmę, czy nazwę proszku do prania. Istnieją nawet firmy specjalizujące się w tej dziedzinie. Znana jest też funkcja muzyki w supermarketach czy centrach handlowych. Muzyka ma tam za zadanie dobrze nastrajać klienta, aby ten dokonał większych zakupów, a co za tym idzie, zostawił więcej pieniędzy. Co więcej muzyka w takich miejscach może też mieć za zadanie odstraszać nieproszonych gości![11] I tu także można znaleźć stosowne firmy zajmujące się taką formą muzyki. Sztuka dźwięków łączy się też z innymi formami sztuk. Nastrój większości filmów oparty jest wyłącznie na odpowiednim udźwiękowieniu. Podobnie jest z grami komputerowymi, gdzie niekiedy dźwięk odgrywa główną rolę w rozgrywce. Inną, brutalną formą manipulacji człowiekiem przez muzykę, są tortury. Tortury muzyką były/są stosowane w więzieniu w Guantanamo i innych więzieniach dla terrorystów. Kilka lat temu Stany Zjednoczone oficjalnie przyznały się do torturowania więźniów podejrzanych o kontakty z terrorystami. Jedną z metod wydobywania informacji było puszczanie więźniom muzyki. Brzmi to dość niewiarygodnie… A jednak, przy zastosowaniu odpowiednich metod nawet ulubiony utwór może stać się udręką. Z relacji byłych więźniów wynika że po kilkudniowych „sesjach” muzycznych byli skłonni przyznać się do wszystkiego, byleby tylko skończyły się cierpienia.[12]

Muzyka jest jednocześnie bardzo prostą i skomplikowaną sztuką. Prostą, bo każdy jest przystosowany do jej odbioru. Wszyscy mamy wbudowane cechy pozwalające nam na samodzielne muzykowanie. W kulturze nawet najbardziej prymitywnych plemion pojawiają się elementy muzyki, nawet jeśli w ich języku nie występuje odpowiednik tego słowa. Towarzyszy nam niemalże każdego dnia naszego życia, w wielu jego dziedzinach. Jest obecna także w innych sztukach jak film czy teatr. Jednocześnie jest skomplikowana przez wpływ jaki może na nas wywrzeć. Może być świetną pamiątką różnych istotnych wydarzeń. Może być światem, do którego uciekamy aby nie zwariować w naszym pełnym napięć i stresów życiu. Może być lekarstwem na ból fizyczny oraz psychiczny. Umiejętnie wykorzystana ma wpływ na nasze decyzje, steruje naszymi emocjami. Jest zwyczajnie i niezwyczajnie wspaniała.

Pan Paweł

————————————-

[1] Oczywiście nie uwzględniam tu ludzi nie słyszących od urodzenia.

[2] Sloboda A. J., Umysł muzyczny, poznawcza psychologia muzyki, Warszawa 2002, s. 240-246.

[3] Dowodem na reakcje krów na muzykę może być to nagranie: Jazz for cows

[4] Wpływ muzyki na stan umysłu, harmonica.pl, dostęp: 26.01.2013 http://www.harmonica.pl/swiadomosc_artykuly48.htm

[5] Sloboda A. J., Umysł muzyczny, poznawcza psychologia muzyki, Warszawa 2002, s.2-3.

[6] Ibidem.

[7] West M., Muzyka starożytnej Grecji, Kraków 2003, s.27-52.

[8] Burkholder P. J., Norton Anthology of Western Music volume 1, Nowy Jork 2010, s.7-38, 193-230.

[9] Ciećwierz T., Wpływ muzyki na organizm człowieka oraz jej znaczenie dla społeczeństwa, psychologia.net, dostęp: 26.01.2013, http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=602

[10] Wikipedia, hasło: hipnoza, dostęp: 26.01.2013 http://pl.wikipedia.org/wiki/Hipnoza

[11] Błaszczak J., Jak handel do Händel, polityka.pl, dostęp: 26.01.2013, http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1533387,1,jak-powstaje-muzyka-dla-supermarketow.read

[12] Rapp T., Dręczyć muzyką, polityka.pl, dostęp: 26.01.2013, http://www.polityka.pl/swiat/tygodnikforum/1505686,1,dreczyc-muzyka.read

Reklamy

Autor

PanPaweł

Zainteresowany wszystkim, poszukujący inspiracji wszędzie. Lubi poznawać i tworzyć. Zawsze stara się zrobić lepiej, niż potrafi.

Jedna uwaga do wpisu “Z dedykacją dla muzyki”

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s