Zapraszam cię do mojego domu

Dom. Dla niektórych jest to budowla składająca się przede wszystkim ze ścian, okien oraz drzwi. Dodatkowo powinien posiadać sanitariat, łóżko i ewentualnie kuchnię. Dla innych jest to miejsce obdarzone szczególnym uczuciem. Miejsce, do którego zawsze się wraca – można się tam ukryć, pobyć trochę samemu ze sobą. Takiemu miejscu winna towarzyszyć wyjątkowa atmosfera, a nic nie buduje jej lepiej niż muzyka. Muzyka w domu. Dom-muzyka. Bohaterem dzisiejszego tekstu będzie dom oraz to, co się w nim dzieje.

Dzisiaj przyjmę rolę przewodnika. Ja – jako postać uniwersalna, która jest też częścią Ciebie. Załóżmy, że mieszkam sam – mam swoje obowiązki, pracę, czas wolny i pasje. Wracam właśnie z pracy, parkuję samochód pod bramą kamienicy. Zamykam drzwi, upewniam się czy wszystko ze sobą zabrałem, uśmiecham się do Ciebie gościnnie i wskazuje ręką na schody – brudne, drewniane schody, które już pewnie same nie pamiętają swych lat świetności.

Po wspięciu się na drugie piętro otwieram drzwi. Wchodzisz pierwszy, przecież ja to miejsce znam doskonale – to Ty jesteś zwiedzającym. Korytarz jest długi i jednolity, żeby nie powiedzieć nudny. Ściany są koloru białego, jedynym elementem wyposażenia jest wieszak na kurtki oraz krzesło, które dziwnym trafem przywędrowało tutaj z kuchni. Aby cię nie spłoszyć, proponuję łyk spokojnej, niezbyt absorbującej piosenki. Posłuchaj:

Nie każę Ci zastanawiać się nad tym utworem. Jesteśmy w korytarzu, a korytarz jest tylko wstępem, swoistym introidem lub intrem na płycie, którą lubisz. Nie jesteś szczególnie przywiązany do tego wstępu, ale wiesz, że po nim czeka Cię coś miłego. Uśmiechasz się.

Jako dobry gospodarz, zapraszam Cię do kuchni. Jest to miejsce uznawane za najlepsze na pogawędki lub wprowadzenie nowych osób do osobistej enklawy. Kuchnie mam sporą, nie uderzysz się o przypadkowo otwartą szafkę, ani też nie potkniesz się o bezładnie opartą miotłę. Panuje tu względny porządek, jednak niekoniecznie udaje mi się poskromić tę przestrzeń, najbardziej narażoną w domu na wszelkie zabrudzenia. Jest tu całkiem miło. Wstawiam wodę na herbatę, posłuchaj:

Rzeczywiście. Na parapecie została jedna, wygięta kromka chleba, która gdzieniegdzie została przyozdobiona jednokolorowymi plamkami. Ale pomijając to, całkiem tu przyjemnie, nie sądzisz?

Toaleta jest zaraz obok kuchni. Jak z niej wyjdziesz, to zobaczysz drzwi po prawej stronie, trochę w głębi. Tylko się nie przeraź – wymaga remontu jak również wizyty płynu do czyszczenia i mopa. Sam rozumiesz, nie jest to moje ulubione miejsce w domu, jednak nie mam problemu z tym pomieszczeniem. Chciałoby się powiedzieć „łazienka jest spoko”. Stoi też tu radio Grundig, sam nie wiem po co, ale posłuchaj:

I co, nie było wcale tak źle? Mówiłem Ci, da się tu jeszcze wytrzymać.

Wybacz, nie pokazałem Ci swojego pokoju. Nie jest on szczególnie osobistym miejscem. Traktuję go z jednej strony jak samotnię, a z drugiej jak pokój hotelowy albo poczekalnię na dworcu. Nie chodzi mi o to, że jest tam wyjątkowo brudno. Po prostu – albo jestem w nim zupełnie sam i wtapiam się w niego, albo otwieram drzwi i zapraszam tu wszystkich. Wszystkich oprócz mnie. Zasady panują tu dość swobodne.

Nie mam tu zbyt wielu rzeczy do pokazania. Łóżko, szafa biurko, komoda i półka. Jest to dość uniwersalne wyposażenie, ale mogę pokazać Tobie moją kolekcję zdjęć z aparatu analogowego, którą niby-to bez ładu przykleiłem na ścianie. Mam też kaktusa w plastikowej doniczce oraz małą figurkę pieska z jakiejś kreskówki. Śmiało, poszperaj sobie. W tym uniformie katalogowego pokoju na pewno znajdziesz coś ciekawego, posłuchaj:

Widzę, że trafiłeś na resztę zdjęć, których nie zdążyłem przylepić. Dużo sentymentów – można garściami czerpać z zakurzonych szuflad.

Muszę zostawić Cię na jakiś czas samego – niedługo wracam. Rozgość się, włącz swoją muzykę. W końcu teraz mój dom jest Twoim domem. Wyobraź coś sobie, przypisz dla domu swoją składankę. Stwórz playlistę i potem mi ją pokaż. Nie musisz zapisywać tytułów, nazwijmy te utwory według pomieszczeń i wrzućmy do folderu DOM. W końcu sam jesteś producentem własnego albumu.

Ihor Wasylik

Reklamy

Jedna myśl na temat “Zapraszam cię do mojego domu”

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s