przePustką do nieba

Każda pustka jest do wypełnienia. Choćby dziura w zębie – plombą, pustka w płaskim brzuchu – kubkiem otrębów, czy uszy – wacikami, kiedy dźwięki przypominające szuranie krzesłami po drewnianej posadzce, drażnią niczym drzazgi zatrzaśnięte pod skórą. Inne pustki – przePustki czasowe obejmują nawet okres pięciu lat safari w poszukiwaniu nowych wypełniaczy muzycznych przestrzeni. O tym, że nie każda myśliwska wyprawa czyni z łowców wirtuozów łuku, lecz strzelby, przekonuje zespół Pustki, którego dotychczasowa muzyczna twórczość jest pod odstrzałem nowego dokonania – albumu Safari.

Po dziesięciokroć nowe Pustki wypierają konwencje przetestowane na poprzednich wydawnictwach, wystrzegając się sprawdzonych schematów. Jedynym progiem za wysokim do przejścia okazał się utwór nazwany Wampir, gdzie wprowadzona formuła pełniąca funkcję refrenu nawiązuje brzmieniem do utworów z wcześniejszej płyty Do Mi No. Poza tym są to nadal proste, śpiewne, a zarazem pogodne piosenki o miłości niespełnionej. Nowe brzmienie podążające z duchem czasu, słyszalne jest najbardziej w niebiańskim jak ptasie mleczko Lepiej osobno, branym w cugle Miłość i papierosy czy Rudy łysek, co zbiera drobne młodych par (póki gołąbki nie podziobią po łapczywych rękach, ewentualnie można je złapać i na obiad ugotować). Wszystkie utwory są tak skonstruowane, by wpadały głęboko jak śliwka w kompot w uszy, a słuchacz po same uszy w nich tkwił nie mogąc uwolnić się od słuchania. W nieco orientalne rejony wprowadzają słuchacza uderzenia bębnów w dość minimalistycznych utworach jak Nie tu, Tyle z życia.

Teksty, podobnie jak struktura muzyczna utworów, nie należą do skomplikowanych, co nie oznacza, że są spisują zespół na straty moralne. Niepowtarzalny urok piosenek tkwi w ich prostocie, stąd na pozór błahe teksty o miłości nie są uciążliwe dla ucha, lecz stają się lekkością znośnego bytu. Melodyjność oraz wersy wyzbyte wyszukanych metafor przekładają się na mimowolne mruczenie fraz pod nosem, gdzie pas mleka wąsów zamiast z włosów.

To stare Pustki, nowe przePustki, przedobre, przesmaczne, jakby przeszły same siebie.

Adrian Matuszak

Advertisements

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s