Grubiańskie żarciki

Tworzenie muzyki popularnej (popowej głównie) przypisuje się z reguły kobietom – nie matkom, nie żonom, lecz kobietom wolnym, bez obowiązków zmieniania pieluch i zmywania naczyń, jeśli brakuje opiekunki do dziecka i zmywarki. Istnienie kobiet, a właściwie fakt istnienia ich w przemyśle muzycznym sprowadza się do ich uprzedmiotawiania. Przykładem jak dobrze z podmiotu uczynić przedmiot pożądania jest utwór Blurred Lines Robina Thicke’a, którego nazwisko wymawia się podobnie jak przymiotnik lub przysłówek thick znaczący tyle co „gruby/grubo”. Zbieżność nieprzypadkowa, zważając na treść piosenki oraz teledysk nakręcony do niej, wysuwającej prosty wniosek „grube żarty, cienki rozum”.

Utwór okazał się wielkim (i jedynym) komercyjnym sukcesem wokalisty. Muzycznie Robin Thicke nie rozczarowuje, co jest zasługą przede wszystkim Pharrella Williamsa, którego piętno w tejże piosence jest niezwykle słyszalne. Zgodnie z niepisaną zasadą jaka panuje, piosenka mająca znamiona hitu ma być „lekka i przyjemna” i tak też dzieje się w tym przykładzie. Lekkości należy doszukiwać się w szczupłej, jak nogi pań występujących w teledysku, warstwie instrumentalnej utworu, której najważniejszym elementem jest wyrazisty rytm eksponowany przez sekcję perkusji. Urozmaiceniem akompaniamentu jest wykrzyknienie „o!” Williamsa przypominające odgłos jaki wydaje sowa. „Boysbandowa” maniera wykonawcza Thicke’a objawiająca się w śpiewaniu falsetem czy budowaniu niewielkich melizmatów na ostatniej sylabie wersu (na wyrazie „girl”) tak, by w pełni wokalnie wyeksploatować daną frazę. Jednakże są to detale, łączniki z nie do końca zapomnianą tradycją, podobnie jak marszczenie brwi, niewinne spojrzenie przy wykonywaniu takich partii – zakrawają na śmieszność.

Mimo, iż słów w tekście wiele, to o treści tego samego powiedzieć nie można –przedstawiona jest wyłącznie patriarchalna wizja świata. Mężczyzna jest panem podążającym za swoimi pierwotnymi instynktami, natomiast kobieta czymś, co można posiąść, o czym świadczą owe wersy tekstu:

Wiec tylko obserwuje i czekam
aż powitasz swego prawdziwego pana
niewiele kobiet odmawia swemu panu1

Średniowiecznej koncepcji dorównują także różnego rodzaju efekty dźwiękowe, wyrażone za pomocą takich grubiańskich odgłosów jak „aha” czy „hey, hey, hey”, śpiewane w niskim rejestrze. To dobitny dowód na uproszczoną teorię ewolucji człowieka Darwina, według którego człowiek pochodzi od małpy. Obserwując niektórych ludzi, takie stwierdzenie okazuje się obraźliwe dla małp, gdyż nawet one wiedzą, że skakanie z drzewa na drzewo skończy się kiedyś bolesnym upadkiem, zwłaszcza, gdy puszka mózgowa jest wielkości puszki konserwowej. Pomijając szereg wulgarnych zwrotów jak „Pozwól mi zostać tym jedynym, który dobierze się do twojego tyłka”2, cały czas usilnie podkreślany jest wers „Wiem, że tego chcesz”3, więc może jednak nie chce, skoro trzeba tyle razy to powtarzać? Albo po prostu zabrakło słów na dalsze, równie wykwintne przemyślenia. Poza tym nazywanie kobiety „dobrą dziewczynką”4, jak zauważa jeden z Internautów komentujących teledysk, jest zdaniem często powtarzanym do aktorek filmów pornograficznych. Jednakże takie spostrzeżenie może wydać się nieco przesadne.

Teledysk przedstawia trzy, skąpo ubrane Panie (albo mające tylko na sobie dolną część bielizny) kręcące palcem swoje włosy, które tańczą wraz z trójką niewybrednych Panów, spoglądających na nie niczym na mięso rzucone wilkom na pożarcie. Rychło uczyniono liczne parodie tego teledysku. W jednym z nich rolę się odwracają – kobiety są ubrane jak mężczyźni i śpiewają ich partię, natomiast mężczyźni są wystylizowani tak, iż przypominają transseksualistów.

Milcząca nie pozostała także Lily Allen, która nigdy nie pozostawała obojętna na takie niepokojące sygnały ze strony swoich kolegów i koleżanek. W swoim utworze Hard Out Here nawiązuje do tekstu piosenki Robina Thicke’a sarkastycznie śpiewając:

Nie chciałabyś być uprzedmiotowiana?
Myślałaś o swoim tyłku? Kto przerżnie go w pół?*
Nigdy nie miałyśmy tak dobrze, aha, wyszłyśmy na prostą5

Między wiersze również wkradło się „aha”, które także nie pozostawia wątpliwości, w kogo wokalistka chce wbić swoje szpile. W teledysku parodiuje kobiety, które starają się być ponętne, bo jak sama twierdzi, ciężko jest takim dziewczynom. Na słowach nie poprzestaje, w teledysku można odnaleźć kadr, który jest odpowiednikiem obrazu Blurred Lines z jakże wymownym zdaniem. Porównania wielkości podobieństw można dokonać samemu, wystarczy spojrzeć:

wstaw

W nieskończoność można obrażać Thicke’a za jego przedmiotowe traktowanie kobiet, jednak czy aby dla niektórych z nich nie liczy się tylko to, by wyglądać dobrze, mieć rozmiar XXS, bo gdy brak tego, nie pozostaje nic innego jak samotność? Chyba, że jak śpiewa Allen, jesteś bogata, dobrze gotujesz lub poddasz się zabiegom chirurgicznym. Cytując tytuł piosenki innej brytyjskiej wokalistki, Kate Nash I’m a feminist and you’re still a whore ujmując cały sens takich zachowań w jednym, a treściwym zdaniu.

Adrian Matuszak


1 So I just watch and wait for you to salute/ But you didn’t pick/ Not many women can refuse this pimpin’

2 Let me be the one you back that ass to

3 I know you want it

4 Good girl

5 Don’t you want to have somebody who objectifies you?/ Have you thought about your butt? Who’s gonna tear it in two?/ We’ve never had it so good, aha, we’re out of the woods

Reklamy

3 myśli na temat “Grubiańskie żarciki”

  1. I, jak zwykle, połowa mych znajomych „bujała” się do tej piosenki, ciesząc się, że tak fajnie brzmi, a, niestety, nie wytężając swych małych szarych komórek na tyle, by zrozumieć treść utworu. No i efektem są takie „cudowne” hity.
    Inna sprawa, że chyba części kobiet się to podoba O .o
    straszne…

  2. Właśnie. To smutne ale wiele kobiet same propagują tego typu treści a gdy któraś wyjdzie przed szereg, równa się ją mówiąc, że tylko brzydkie/głupie takie czy siakie kobiety mają problem z tego typu treściami.

  3. Niestety, ale tak samo jak mężczyźni winne są kobiety. W końcu jakieś panienki zgodziły się zagrać w teledysku. Inne kobiety będą to oglądać i albo podziwiać ich „urodę” i wpadać w kompleksy, albo zachowają odrobinę zdrowego rozsądku w tym nadmiernie epatującym seksem świecie i szanując siebie włączą inną muzykę.A reszta niech karmi swoje kompleksy tego typu muzyką, dzieli się nią na fejsie i ogłasza wszem i wobec: mam tak słabe życie, że pocieszę się oglądając machające mi przed oczami dupy(damskie i/lub męskie), których co prawda nie mogę nawet dotknąć (najpewniej nie mogę dotknąć żadnej), ale w swoich oczach urosnę do statusu super samca/ekstra samicy. Grunt to dobre samopoczucie, co nie?

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s