„Jak Kozacy keczup sprzedawali”

Tytuł dzisiejszego tekstu nie bez przyczyny odnosi się do kultowej kreskówki produkcji radzieckiej – a dokładnie ukraińskiej – w której opisywane były losy Zaporoskich Kozaków, a w szczególności groteskowego tria. Oprócz specyficznego ukraińskiego humoru i elementów folkloru serial animowany pokazywał młodym widzom historię kozactwa i XVII wiecznej Ukrainy.

index
Kadr z kreskówki „Jak Kozacy”…

Każdy z odcinków odnosił się do innych dziedzin życia kozaków. Zaczynając od aktywności fizycznej z wyraźnym nawiązaniem do czasów współczesnych (Jak Kozacy stali się olimpijczykami, Jak Kozacy w piłkę nożną grali), przez społeczno-historyczne aspekty (Jak Kozacy kobiety wyręczali, Jak Kozacy muszkieterom pomagali), po chyba najważniejszy aspekt życia ówczesnych wolnych wojów – jedzenie (Jak Kozacy kaszę gotowali, Jak Kozacy sól kupowali). Ten ostatni tytuł serialu wyraźnie nawiązuje do tradycji kupców ukraińskich, czyli Czumaków.

Pytając dzisiaj przeciętnego Ukraińca, z czym kojarzy się mu słowo czumak, najczęściej uzyskamy dwie odpowiedzi. Pierwsza: z dawnym ukraińskim kupcem lądowym, który sprzedać mógł dosłownie wszystko – od soli kuchennej po drewno do budowy chat. Druga odpowiedź, nie mniej oczywista, dotyczyłaby ogromnej kompanii spożywczej o tej samej nazwie. Znana jest przede wszystkim z produkcji keczupów, ale również sosów, majonezów, soków, olejów słonecznikowych, owoców konserwowych czy wyrobów makaronowych.

f5e82c8905d44dc9a0b7cc2104382bcd
Keczup ukraińskiego producenta Czumak

Związek między dwoma znaczeniami słowa czumak, staję się dla nas bardziej niż oczywisty – zaczynając od XV wiecznych indywidualnych przedsiębiorców, po dzisiejszą kompanię spożywczą, która nie znacznie zmieniła swoją „branżę”.

Jednak wracając do sedna, warto przyjrzeć się Czumakom jako właściwym kupcom. Ich działalność datuje się od XV po XIX wiek. Nazwa tej profesji pochodzi od drewnianej skrzyni – czumy, w której kupcy przewozili swoje towary. Czumą nazywano również drewnianą łyżkę do mieszania soli, którą przede wszystkim handlowali Czumacy, dlatego też często nazywano ich „solenikami”. Oprócz podstawowego towaru, czyli soli wożonej z Krymu, wybrzeży Morza Czarnego i Azowskiego, Galicji, Doniecczyzny i Powołża, wożono również suszone ryby, wyroby metalowe i szklane, tytoń, gorzałkę oraz drewno.

Jak wiadomo, praca samotnego handlarza nie należała do najłatwiejszych i najbezpieczniejszych. Częste napady koczowników i grabież cennych towarów, śmierć z powodu różnych chorób (najczęściej dżumy), a także doskwierająca samotność były częstymi elementami życia Czumaków. Kiedy w życiu zjawiają się problemy, a los nie jest łaskawy, pojawia się także potrzeba „wyśpiewania” swoich żali. Stąd też pojawiły się pieśni czumackie, które na stałe wpisały się w jedno z najważniejszych dziedzictw ukraińskiego folkloru.

Pod względem formy nie odbiegały znacznie od pieśni rocznego cyklu kalendarzowego: posiadały swoją charakterystyczną melodykę, motorykę, formę stroficzną, wyraźny podział na refreny oraz wariantowanie tekstowe i melodyczne. Jednak pod względem swojej specyfiki, pieśni czumackie możemy podzielić na trzy grupy: rozśpiewane, recytatywne i motoryczne.

W melodii motorycznej wydzielić można jedynie dwie grupy z typowym początkiem: „A vzhe chumak dochumakuvavsya” („Już ten czumak doczumaczył się”). Melodyczny rozwój pieśni Oj u misti na rynochku (A w mieście na ryneczku – tutaj zamiast słowa miasta pojawiały się warianty typowe dla różnych miejscowości, takie jak Kijów czy Charków), tworzy się poprzez powtarzalność początkowych fraz „na jednym oddechu” drugiej połowy zaśpiewu. Wyraźnym idiom tej swobodnej melodii, stanowi wykorzystanie w pierwszej połowie zaśpiewu pochodu oktawowego, który obrazuje wykrzyknięcie wesołego czumaka. Analogicznie, teksty tych pieśni dotyczyły spraw przyjemnych, takich jak piękno przyrody, zachwyt nad miastem do którego wkracza kupiec, czy radość z dobrze prosperującego interesu. Pieśni z grupy motorycznej charakteryzowały się przede wszystkim ruchliwym tempem i taneczną rytmiką.

Grupa recytatywna, jak sama nazwa wskazuje, w mniejszym stopniu opierała się na zróżnicowaniu melodii, a bardziej na przekazaniu treści. Asymetryczna metro-rytmika dawała wrażenie „gawędziarskiego” stylu tych pieśni. Poruszały one tematykę odmienną niż pieśni wcześniejszej grupy. Dotyczyła ona ciężkiego losu, śmierci niepowodzeń, a recytatywny charakter dawał znamiona opowiadania historii.

Ostatnia grupa – rozśpiewana – cechuje się największym zróżnicowaniem melodycznym. W pieśni Oj hore tij chajci (Oj na górze tej czajce) możemy doszukać się aż do 100 wariantów tekstowych i ponad 50 melodycznych! Jest to jedna z najbardziej rozpowszechnionych pieśni czumackich, jaka na trwałe wpisała się w życie Ukraińców, poprzez „uduchowione” zaśpiewy, charakterystyczną muzyczno-poetycką formę, a przede wszystkim poprzez treść, która dotyczy ludzkiego losu.

Czumak czumakowi nie równy. U jednego interes idzie dobrze i niemal wykrzykuje swą radość, a drugi płacze nad swoim losem, samotnie lamentując tragiczne pieśni.

Jedni czumacy handlowali solą i stali się historią, drudzy tworzą jej nowy bieg oraz wielką korporację produkującą keczup.

O czym teraz mogliby śpiewać?

Ihor Wasylik

Advertisements

2 myśli na temat “„Jak Kozacy keczup sprzedawali””

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s