Jedzenie – w kuchni Podsłuchaj

Piąta rano. Niewyspani snujemy się przez korytarz do kuchni. Za oknem panuje półmrok, światło nieprzyswajalne zarówno dla naszych receptorów wzrokowych, jak i obszarów w korze mózgowej, które odpowiadają za dobre chęci. Otwieramy lodówkę, otacza nas niebiańska aureola jedzenia, wyciągamy rękę po Graala. Albo inaczej – wróciliśmy z pracy, szkoły lub uczelni. Kierowani wilczym głodem, który szaleje w naszych wnętrznościach oraz myślach, barbarzyńsko rzucamy się na biały monolit. W jeszcze inny sposób – odchodzimy od ekranu komputera, wychodzimy z pokoju żegnając spojrzeniem ukochanego, pozostawiając znajomych z łagodnym uśmiechem zapewnienia, udajemy się do kuchni, otwieramy lodówkę, wyciągamy rękę i… Niepewni naszej racjonalnej postawy uświadamiamy sobie, że niespodziewanie znaleźliśmy się w podsłuchowej kuchni! Oglądamy się za siebie, na stole kubek z fusami po kawie, niedbale rzucona łyżka od majonezu, finezyjnie rozsypane okruszki po ciastkach… Zrozpaczeni zauważamy, że czas w naszym telefonie komórkowym stanął w miejscu, niczym we śnie bergmanowskiego profesora Isaka Borga z filmu Tam, gdzie rosną poziomki. Może zapach, a może dźwięk wybudził nas z tego szalonego marzenia.

Jedzenie nieodłącznie związane jest ze szczękiem sztućców, naczyń, skwierczeniem tłuszczu, bulgotem wody, gwizdem czajnika. Niejednokrotnie mówi się, że jakaś potrawa jest symfonią smaków. Na półkach sklepów możemy znaleźć produkty o muzycznych nazwach – deser Sonata, lody Symfonia, czy słynne na cały świat czekoladki mozartowskie. Z jedzeniem byli związani wielcy kompozytorzy, tacy jak Ludwig van Beethoven, który uważał parzenie kawy za ceremonię (dokładnie odliczał 60 ziarenek), oraz Gioachino Rossini, na cześć którego Włosi stworzyli specjalny rodzaj potrawy z makaronem. Również muzyka jest pełna kulinarnych fantazji, czego wymownym dowodem jest Kantata o kawie (BWV 211) Jana Sebastiana Bacha, a także liczne, współczesne piosenki.

JEDZENIE – to tytuł pierwszego cyklu artykułów, opartego na  idei, którą można streścić za pomocą prostego schematu: jeden temat – różne perspektywy. O jedzeniu będziemy pisać przez najbliższe dwa tygodnie, czyli od 21 lutego do 2 marca. Smacznego!

  1. Twarz wypij, wymaluj – Anna Komendzińska
  2. Prelekcja w formie gruszki – Aleksandra Bliźniuk
  3. Przerwa na kawę – Paweł Kujawiak
  4. Jak Kozacy keczup sprzedawali – Ihor Wasylik
  5. Do koryta – Adrian Matuszak
  6. Pomarańcze – Dobrochna Zalas

W imieniu Aparatu Podsłuchującego nadała

Dobrochna Zalas

Advertisements

Autor

Dobrochna Zalas

Z wykształcenia muzykolog, z zamiłowania słuchaczka i czujna obserwatorka sztuki. Jej zainteresowania oscylują wokół historii muzyki XX wieku do czasów współczesnych, ze szczególnym uwzględnieniem utworów scenicznych. Przypatruje się kontekstom i relacjom miedzy sztukami – bez uwzględniania granic.

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s