Od awangardy do gwiazd – Wojciech Kilar

29 grudnia 2013 roku zmarł kompozytor oraz pianista – Wojciech Kilar. Postać kojarząca się przeciętnemu Polakowi ze „studniówkowym” polonezem z filmu Pan Tadeusz. Jest niemal pewne, że większość osób nie przepada za tym rytmicznym, nieco drażniącym melodycznie utworem. Fenomen muzyki Kilara tkwi w tworzeniu muzyki w wielu gatunkach, a także elastycznego podejścia do sztuki kompozycji. Artysta był w czołówce awangardowej grupy kompozytorów polskich, pisał zarówno tonalną muzykę filmową, jak i dzieła religijne. Kilar był bez wątpienia kompozytorem wszechstronnym, który potrafił dotrzeć do szerokiej masy odbiorców.

fot. Andrzej Klukowski

Urodził się 17 lipca 1932 roku we Lwowie. Od dziecka obcował ze światem artystycznym dzięki matce, która była aktorką teatralną. Młody Kilar przejawiając talent muzyczny został zapisany do klasy fortepianu. Zajęcia szybko zniechęciły chłopca, a wybuch wojny ostatecznie uniemożliwił pobieranie nauk. Później uczył się również w Krośnie, następnie w latach 1946-47 w Rzeszowie. Tam też przekonał się, że komponowanie pociąga go bardziej od ćwiczenia się w zawodzie pianisty. Szkołę średnią ukończył w Państwowym Liceum Muzycznym w Katowicach. Miasto to stało się najważniejszym przystankiem w życiu kompozytora. Tu ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej, gdzie kompozycji uczył się u Bolesława Woytowicza. Jako stypendysta wyjechał do Paryża, by uczyć się u słynnej Nadii Boulanger. Jednak w latach 60 Kilar porzuca dawne metody kompozycji, by razem z Krzysztofem Pendereckim i Henrykiem Mikołajem Góreckim współtworzyć polską szkołę awangardową. Powstają wtedy dzieła sonorystyczne, które zrywają z dawną tonalnością oraz zmieniają hierarchię elementów dzieła muzycznego. To brzmienie, a nie jak dawniej – melodia i harmonia wiodą prym w tworzeniu utworu1.

W obsadzie orkiestrowej powstawały również dzieła religijne. Przykładem może być Exodus na chór mieszany i orkiestrę. Ach, jak Kilar uwielbiam komponować utwory religijne z chórami, z wielką obsadą i patosem! Trochę zbyt oczywista jest dla mnie ta muzyka, brakuje w niej sakralnej tajemnicy, a za dużo słychać „oklepanych” rozwiązań tonalnych oraz przejrzystej melodii, która stale jest na pierwszym planie dzieła, rażąc swoją naiwnością. Nie przepadam za tym nurtem w twórczości Kilara, nie potrafię odnaleźć w niej pociągającej dramaturgii.

Jednak nie mogę powiedzieć tego samego o nurcie, gdzie rozwiązania proste często są atutem. Muzyka filmowa była obecna w życiu Kilara od 1958 roku, kiedy napisał ścieżkę dźwiękową do Narciarzy Natalii Brzozowskiej. Jest autorem muzyki do ponad 130 filmów. Współpracował m.in z Andrzejem Wajdą, Tadeuszem Konwickim, Francisem Copollą, Wojciechem Hasem, Krzysztofem Zanussim, Krzysztofem Kieślowskim czy Romanem Polańskim. Do tworzenia muzyki filmowej w latach 60′ XX wieku przymierzało się wielu kompozytorów, lecz tylko Kilar związał się trwale z tym obszarem, dzięki czemu zyskał międzynarodową sławę. Kompozytor uważał tę część twórczości za wyłącznie zarobkową, jednak słuchając trudno odmówić jej walorów artystycznych.

Kiedy piszę muzykę, to staram się aby była ona coś warta samoistnie, a nie tylko stanowiła część filmu. To nie jest chyba najlepsze podejście. Z taką nazbyt samodzielną muzyką są same problemy. Zaczyna ona rywalizować z filmem, dominować nad obrazem. Trzeba ją wyciszać i stosować inne zabiegi. Bez kokieterii mogę powiedzieć, że dziwię się miłości reżyserów do mnie, bo czasami widzę, że mają kłopoty z moją muzyką, ale być może moja muzyka ma dla nich jakieś inne wartości. Generalnie nie mam żadnej teorii na temat muzyki filmowej. Po prostu oglądam film i piszę to co mi się nasunie2.

Autor najpopularniejszego polskiego poloneza oraz walca. Ten pierwszy cechuje się naiwnością i zbyt mocno kojarzy się ze studniówką. Natomiast Walc z filmu Trędowata Jerzego Hoffmana, niezmiennie urzeka swoim dostojeństwem oraz piękną melodyjnością:

Wyjątkową inwencję melodyczną Kilara możemy podziwiać również w innym Walcu:

Mimo iż muzyka filmowa nie była głównym zajęciem kompozytora, to filmy do których pisał utwory były z „najwyższej półki”. Część z nich przeszła do klasyki kina, a stworzone do nich ścieżki dźwiękowe znane są na całym świecie. Za godną uwagi może być propozycja napisania muzyki do Władcy Pierścieni. Swoją drogą ciekawe, dlaczego kompozytor się nie zgodził…

Dzięki muzyce filmowej Kilar zyskał międzynarodową sławę. Drzwi do Hollywoodu otworzyły się przed nim bardzo szybko. „Francis Ford Coppola zaproponował mu napisanie muzyki do filmu Dracula. Ścieżka dźwiękowa odniosła tak wielki sukces, że kompozytor otrzymał za nią Nagrodę Amerykańskiego Stowarzyszenia Kompozytorów, Autorów i Producentów ASCAP Award 1992 w Los Angeles oraz nagrodę Best Score Composer for a 1992 Horror Film w San Francisco”3.

Muzyka filmowa stała się dla Kilara tym, czym zapisał się w historii na trwałe. Nawet jeśli jego kompozycje klasyczne zostaną kiedyś zapomniane, to wątpię, czy stanie się tak z filmami, do których skomponował muzykę.

Reżyser filmowy Kazimierz Kutz tak oto wspominał kompozytora:

Był parę lat młodszy ode mnie. Najpierw ukończył studia kompozytorskie w Katowicach, a potem wysłali go na rok na stypendium do Paryża. Ja w tym czasie przygotowywałem awangardowy film, który posługiwał się nowym językiem – nowofalowy „Nikt nie woła”. Kiedy poznałem Kilara w Katowicach, zaproponowałem mu udział w tym filmie. I to był jego debiut. […] Był kinomanem, człowiekiem jazzu, z głową świeżych pomysłów. Zrobił więc ze mną wszystkie filmy „śląskie” – Kilar był wychowany na Śląsku, związany z nim i tam wykształcony. Był też człowiekiem niesłychanie zorganizowanym, praca z nim była czystą rozkoszą. Przyjeżdżał, oglądał film, a po miesiącu przynosił zawsze świetną muzykę. Muzykę, która była ponad moje wyobrażenia.4

A jakie są Wasze ulubione utwory/nurty w twórczości Kilara?

Aleksandra Bliźniuk


  1.  http://wojciechkilar.pl/biografia-2-cz-

     2.  http://stopklatka.pl/-/6667792,orly-2003-rozmowa-z-wojciechem-kilarem

     3. http://kilar.soundtracks.pl/bio.php

     4.http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1012633,Wojciech-Kilar-nie-zyje-Pogrzeb-kompozytora-4-stycznia

Obraz w tle: Wojciech Kilar – fragment fotografii wykonanej przez Bartka Barczyka [źródło: http://bartekbarczyk.com]

Reklamy

Autor

Aleksandra Bliźniuk

Absolwentka szkoły muzycznej II stopnia im. Feliksa Nowowiejskiego w Gdańsku w klasie fortepianu. Absolwentka muzykologii poznańskiej. Interesuje się muzyką polską XX wieku oraz zagadnieniami z zakresu estetyki i socjologii muzyki.

Dodaj donos

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s